Po przerwie resoviacy podejmują Jadar

- Chcąc utrzymać kontakt z czołówką, musimy wygrać, ale nie będzie to łatwe - mówi przed piątkowym meczem z Jadarem Radom trener Asseco Resovii Andrzej Kowal. Początek spotkania o godz. 18.30, transmisja w Polsacie Sport

Po czterech tygodniach przerwy siatkarze Asseco Resovii wznawiają rozgrywki w Polskiej Lidze Siatkówki. Pierwszym ich przeciwnikiem będzie Jadar Radom, z którym w pierwszej rundzie rzeszowianie pewnie wygrali 3:1.

- Chcąc utrzymać kontakt z czołówką ligi, musimy wygrać to spotkanie. Wiadomo jednak, że nie będzie to łatwe zadanie - uważa trener Asseco Resovii Andrzej Kowal. - Pamiętam mecz w tamtym sezonie, gdy po pierwszym łatwo wygranym secie przegraliśmy kolejne i cały mecz - dodaje. Teraz jednak oba zespoły są zupełnie inne i grają o różne cele, choć w tabeli dzielą ich tylko dwa miejsca. Asseco Resovia jest szósta, a Jadar ósmy. Radomianie walczą jednak o utrzymanie, zaś resoviacy marzą o medalach. - Każdy by chciał wygrywać, ale wiadomo, jak jest. Jadar jest po kilku porażkach i potrzebuje punktów, żeby złapać oddech i zapewnić sobie miejsce w play-offach - mówi rzeszowski szkoleniowiec.

Z polskim przyjęciem?

Przerwa w rozgrywkach PLS-u spowodowana była turniejem kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, który odbył się w tureckim Izmirze. W imprezie wystąpiło dwóch zawodników Resovii Krzysztof Ignaczak i Serb Aleksander Mitrović. Ignaczak na treningach rzeszowian pojawił się już w poniedziałek, a Mitrović do Rzeszowa dotarł dopiero w środę. - Nie trenował z nami ostatnio, więc pewnie na przyjęciu zagramy z Piotrkiem Łuką i Piotrkiem Gabrychem - tłumaczy trener Kowal, który może mieć mocno ograniczone pole manewru w piątkowym meczu. Pod znakiem zapytania stoi bowiem występ Czecha Karela Kvasnićki i Tomasza Józefackiego. - Może się zdarzyć tak, że będziemy grać tylko jedną szóstką. Wolę, żeby Józefacki i Kvasnićka do końca zaleczyli swoje urazy i dopiero wtedy wzięli się do gry. Jak będziemy się spieszyć, to nic dobrego z tego nie wyniknie - mówi Kowal.

Zmiany w Jadarze

Problemy nie oszczędzają także radomian. Do Rzeszowa nie przyjechał bowiem Maciej Pawliński, a po kontuzji dopiero dochodzi do siebie Marcin Owczarski. Mimo tych kłopotów trener gości Wojciech Stępień zapowiada zmiany w wyjściowym składzie. - Na pewno będą zmiany w szóstce. Jeśli nawet nie od początku meczu, to w jego wczesnej fazie - mówi szkoleniowiec Jadaru. Wszystko wskazuje na to, że chodzi tu głównie o pozycję atakującego. W miejsce Niemca Marco Liefke miałby zagrać młody Wojciech Żaliński, który na tej pozycji wystąpił już w środę podczas meczu sparingowego radomian z Avią Świdnik. - Spisał się wtedy bardzo dobrze - ocenił występ Żalińskiego trener radomian.

Wojna na zagrywki

Obie drużyny w piątkowym meczu liczą na zdobycze punktowe i obie szansy na zwycięstwo upatrują w silnej zagrywce. - Oni przede wszystkim znakomicie serwują. Porównując rankingi, to między obiema drużynami jest przepaść. Musimy zaryzykować i odrzucić ich od siatki, bo mają bardzo dobre skrzydła i, grając szybko, ciężko będzie nam ustawić blok - analizuje trener Kowal. Takie same założenia ma trener Stępień. - Będziemy chcieli zagrać mocno w zagrywce, ale omijać Ignaczaka. Jeśli zagramy tak jak w sparingu z Avią, czyli dobrze w zagrywce, skutecznie w ataku i bloku, to powinno być dobrze - mówi szkoleniowiec gości.

marcin.lew@rzeszow.agora.pl

Pary 19. kolejki:

Asseco Resovia - Jadar Radom (piątek, godz. 18:30), ZAK Kędzierzyn-Koźle - Płomień Sosnowiec (poniedziałek, godz. 18.30), Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa - AZS Politechnika Warszawska (niedziela, godz. 15), Mlekpol AZS Olsztyn - Delecta Bydgoszcz (sobota, godz. 17), Jastrzębski Węgiel - PGE Skra Bełchatów (sobota, godz. 15).

Przypuszczalne składy:

Asseco Resovia: Ilić, Gabrych, Gunia, Papke, Łuka, Hernandez oraz Ignaczak (libero)

Jadar: Maciończyk, Pęcherz, Nowik, Żaliński, Kocik, Gawryszewski oraz Obdrzalek (libero)

Tak było w pierwszej rundzie:

Jadar Radom - Resovia Rzeszów 1:3

Sety: 23:25, 25:16, 20:25, 19:25