Sukcesy w Rumunii

Sześć medali wywalczyło dwóch pływaków olsztyńskiego klubu MTP Kormoran podczas Zawodów Krajów Europy Środkowej

W piątej edycji tej imprezy, która odbywała się w rumuńskim Pitesti, wystartowało siedem reprezentacji narodowych: Słowenia, Słowacja, Czechy, Węgry, Polska, Macedonia (po raz pierwszy) oraz gospodarze. Na basenie rywalizowali chłopcy z rocznika 1991 i młodsi oraz dziewczęta - rocznik 1993 i młodsze.

Występ reprezentacji Polski w Rumunii można określić jednym słowem - sukces. Biało-czerwoni na podium stawali bowiem aż 39 razy! - Medale nie były jednak najważniejsze - tłumaczy Jacek Puciło, trener MTP Kormoran Olsztyn, opiekun reprezentacji. - To bardziej przegląd wartości zawodników na tle innych ekip, jak i dobry sprawdzian swoich podopiecznych. Byłem mile zaskoczony organizacją zawodów w Rumunii, bo o tym kraju słyszy się często niekoniecznie pochlebne informacje. Naprawdę widać, że państwo od roku należy do Unii Europejskiej. Minione zawody mogę określić jako bardzo ciepłe, a wiem, co mówię, bo mam doświadczenie w tego typu imprezach.

Podczas zawodów nie zabrakło przedstawicieli MTP Kormoran, którzy wnieśli duży wkład do wyniku reprezentacji. Krzysztof Pielowski sięgnął po złoto na dystansie 1500 m stylem dowolnym (czas 15:55,34). Najcenniejszy krążek wywalczył także w sztafecie (z Otłowskim, Bogulskim, Szamotulskim) 4 x 200 m stylem dowolnym, jednocześnie ustanawiając rekord Polski 16-latków (7:46,06). Po raz trzeci na podium stanął na 400 m dowolnym, gdzie zdobył srebro z czasem 3:58,31.

Równie okazale wypadł jego klubowy kolega Mateusz Pacholczyk, który po medal z najcenniejszego kruszcu także sięgnął dwukrotnie. Na 100 m stylem klasycznym (rekord Polski 15-latków - 1:05,16) oraz w sztafecie (z Karasiem, Sokulskim, Otłowskim) 4 x 100 m stylem zmiennym (3:54,97). Trzeci, ostatni dla Olsztyna, brązowy krążek wywalczył na dystansie 200 m stylem klasycznym (2:23,13).

- Siła pływania na tym poziomie w województwie warmińsko-mazurskim opiera się na pływakach z Olsztyna - mówi Jacek Puciło. - Osobiście mam dużą satysfakcję, ponieważ zawodnicy Kormorana do niedawna nie brali udziału w tego typu międzynarodowych imprezach, a teraz stanowią o sile reprezentacji. Pielowski i Pacholczyk są indywidualnie na poziomie Polski bardzo wysoko. Obaj mają cechy, które powinien mieć każdy sportowiec, czyli ambicję i waleczność.

W klasyfikacji reprezentacji ostatecznie zwyciężyli Węgrzy (321 punktów) przed Polską (290) i kolejno Słowenią (114), Słowacją (101), Czechami (100), Rumunią (43), Macedonią (bez punktów).

- Zajęliśmy drugie miejsce, Węgrów na razie nie udaje się nam pokonać, ale to nie oznacza, że są poza zasięgiem - dodaje Puciło. - Wśród chłopców punktowo ich wyprzedzili, przesądziły jednak wyniki dziewcząt, które zajęły drugie miejsce. Ogólnie występ reprezentacji [20-osobowej - red.] mogę ocenić jako porządny.

Nie oznacza to jednak, że biało-czerwoni mogą teraz odpocząć. Obecnie biorą udział w mistrzostwach Polski Seniorów w Gorzowie Wielkopolskim (potrwają do niedzieli), a wśród nich olsztynianie: Krzysztof Pielowski, Bartosz Hura, Jarosław Krawczyk, Sebastian Najmowicz, Paweł Gilski, Krzysztof Piekut, Konrad Ruciński. Dla większości z nich to wyjazd po doświadczenie, choć można liczyć na dobry występ Pielowskiego i Gilskiego na 800 m i 1500 m stylem dowolnym.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.