Siatkarze z Hajnówki grają w Pucharze Polski

Siatkarze Pronaru Hajnówka wciąż mają szansę awansu do kolejnej rundy Pucharu Polski. Aby tak się stało, muszą w środę (godz. 18) wygrać bez straty seta z ekipą MKS MOS Będzin, a ponadto zdobyć dziesięć małych punktów więcej od rywali.

Hajnowianie w spotkaniu wyjazdowym IV rundy pucharu przegrali przed dwoma tygodniami w Będzinie 0:3. Z drugiej strony trener Paweł Blomberg, cały czas powtarza, że dla niego priorytetem są rozgrywki ligowe i awans na zapleczu ekstraklasy.

- Dla nas ważniejsze jest sobotnie spotkanie z zespołem z Olsztyna - nie kryje szkoleniowiec. - Tym bardziej że ostatnio przegraliśmy pierwszy mecz w lidze [Pronar uległ 2:3 Legii Warszawa - red.]. W środę zazwyczaj i tak pracujemy nad taktykę, a więc tym razem trening, zastąpimy meczem. Dam też odpocząć kilku zawodnikom, którzy byli ostatnio mocniej eksploatowani. Chociaż oczywiście nie jest tak, że nie chcemy wygrać, zawsze trzeba wychodzić na boisko z myślą odniesienia zwycięstwa. Ale jakby jego nie było, to nie będzie dramatu.

W Będzinie nasi siatkarze, mimo że nie ugrali seta, do rywali stracili raptem dziewięć punktów, a więc do końca nie pogrzebali swych szans na awans.

- Wystarczy wygrać trzy partie do 20 i awansujemy dalej, a jesteśmy w stanie to zrobić. Wszystko zależy od tego, jak potoczy się pierwszy set - twierdzi Blomberg, który nie może skorzystać ze wszystkich podopiecznych. Sebastian Wójcik od dłuższego czasu pauzuje z powodu kontuzji, a teraz na problemy z plecami narzeka Michał Jaskulski.