Siatkarze z Hajnówki grają w Pucharze Polski

Zawodnicy Pronaru Hajnówka zagrają w środę na wyjeździe z MKS MOS Będzin w czwartej rundzie Pucharu Polski. - Obojętnie, jaki wynik padnie, to i tak będziemy zadowoleni - twierdzi Paweł Blomberg, trener hajnowian.

Siatkarze z Hajnówki bardzo dobrze spisują się w rozgrywkach II ligi, po trzech spotkaniach bez straty seta przewodzą w swej grupie. Awans do I ligi jest priorytetem hajnowian w tym sezonie, a nie zaistnienie w pucharach.

- W Będzinie chcę, aby pograli wszyscy zawodnicy, ale przede wszystkim ci, którzy w spotkaniach ligowych nie mieli okazji do zbyt długich występów - wyjaśnia szkoleniowiec. - Nie chcę bowiem, aby moi podopieczni za bardzo zmęczyli się przed sobotnią konfrontacją w lidze z Wilgą Garwolin.

Trener martwi się zwłaszcza długą podróżą, jaką trzeba odbyć, by dotrzeć na mecz, Będzin leży bowiem niedaleko Katowic.

- Ostatnio wracaliśmy dziesięć godzin ze spotkania w Gdańsku, a teraz mamy kolejny długi wyjazd. To wszystko rozbija nam trochę treningi - mówi Blomberg. - A jakbyśmy jeszcze awansowali do kolejnej rundy pucharu, to przed nami będzie kolejna długa przejażdżka [hajnowianie w przypadku awansu zmierzą się ze zwycięzcą rywalizacji między KS Poznań a Gwardią Wrocław - red.].

Zespół z Hajnówki na mecz udał się wczoraj po południu. Wraz z drużyną nie wyjechał Piotr Niemiec, który dołączy do zespołu dopiero w Będzinie.

- Dałem mu wolne, gdyż po tym, jak podczas meczu z zespołem z Kozienic w naszej szatni grasowali złodzieje, musi wyrobić sobie nowe dokumenty - tłumaczy Blomberg.

Rywale hajnowian to również II-ligowa ekipa, tylko grająca w innej grupie. W dotychczasowych trzech meczach odniosła dwa zwycięstwa i poniosła porażkę.

- To bardzo wymagający rywal - ocenia Blomberg. - Oni podobnie jak my mają w planach awans do I ligi. Blisko tego byli już w poprzednim sezonie, ale nieznacznie w barażach ulegli zespołowi z Międzyrzecza. To co prawda dość młody zespół, ale w swym składzie ma choćby Grzegorza Nowaka, który występował w ekstraklasie [w barwach Jastrzębskiego Węgla - red.]. W związku z tym czeka nas trudna przeprawa, ale zaznaczam, że najważniejsza dla nas jest liga.

O tym, która z drużyn awansuje do kolejnej rundy Pucharu Polski, zadecyduje nie tylko dzisiejsze spotkanie, ale też rewanż za dwa tygodnie w Hajnówce.