Otylia pół nocy płakała

Czy Polacy staną na podium rozpoczynających się w niedzielę mistrzostw świata w pływaniu? Trener Paweł Słomiński twierdzi, że mogą zdobyć od trzech do sześciu medali

Do sześciu łatwo policzyć - Otylia Jędrzejczak ma szanse na trzy medale, bo w tylu indywidualnych konkurencjach startuje; drugi czas na świecie na 50 m kraulem ma wicemistrz świata i mistrz Europy Bartosz Kizierowski oraz Mateusz Sawrymowicz na 1500 m. No i jest jeszcze Paweł Korzeniowski na 200 m st. motylkowym.

Otylia jest załamana

Ale czy plan jest do zrealizowania? W nocy z czwartku na piątek Otylia dowiedziała się o wyroku sądu w Płońsku - dziewięć miesięcy ograniczenia wolności i 30 godzin miesięcznie pracy społecznej za spowodowanie wypadku, w którym zginął jej brat. Wiadomo, że chciała uniewinnienia, nie wiadomo, czy będzie się od wyroku -nieprawomocnego - odwoływać.

- Jest w dole psychicznym, pół nocy płakała. Już samo to, że nie spała, zmniejszy jej szanse w basenie, a co dopiero mówić o całej reszcie - mówił trener Słomiński o swojej najlepszej zawodniczce, która już w niedzielę wystartuje po raz pierwszy.

Jej załamanie było wyraźnie widoczne podczas pierwszego treningu Polaków na zatłoczonym basenie w Rod Laver Arena - 170 pływaków jednocześnie w wodzie, kolejna setka czekała tylko na wolny metr kwadratowy, aby do niej wskoczyć.

Otylia przebierała się w rogu, niemal niewidoczna, podkrążone oczy potwierdzały słowa trenera. Jutro wystartuje na 400 m kraulem. Właśnie na tym dystansie zdobyła srebrny medal olimpijski w Atenach, ale od igrzysk na 400 m kraulem nie startowała.

Finał Otylii w jej najmocniejszej konkurencji 200 m delfinem, w którym broni tytułu, odbędzie się w czwartek, dzień po innym finale - na 200 m dowolnym. Właśnie środa będzie dla niej najtrudniejsza, kiedy wystartuje trzy razy, przy czym między finałem 200 m dowolnym a półfinałem 200 m delfinem będzie zaledwie kilkanaście minut przerwy.

- Postanowiliśmy, że tym razem Otylia nie tylko będzie walczyć o finały i medale, ale również zbierać informacje. Plan startów w mistrzostwach jest bowiem niemal co do minuty taki sam jak na igrzyskach w Pekinie - tłumaczy Słomiński.

Kizierowski wierzy w tlen

Najlepszy polski sprinter Bartosz Kizierowski aż tydzień czekał na swój start na 50 m. - Mam wrażenie, że co roku moi rywale są coraz szybsi - mówił w piatek 30-letni pływak. Ale sam też nie zwalnia, rok temu pobił rekord życiowy. Na mistrzostwach Europy w Budapeszcie po raz pierwszy od 2000 r. przepłynął dystans bez jednego oddechu, w czym pomogła "tajna broń" polskich pływaków - inhalowanie tlenem przed startem. Stosował inhalację już na poprzednich mistrzostwach świata i zdobył srebrny medal, co była dla niego i wszystkich dookoła olbrzymia sensacją. Teraz też zamierza skorzystać z dodatkowej dawki tlenu. - Jestem pewien, że ten tlen miał z medalem coś wspólnego - twierdzi Kizierowski.

Polak wygląda na mniej spiętego niż dwa lata temu w Montrealu, choć stawka jest wyższa niż wtedy - czekają go zmiany życiowe i musi nowej rodzinie zapewnić utrzymanie. A to nie jest łatwe, gdy największym marzeniem jest pozostanie przy pływaniu. - Nie mogę dłużej pracować jako trener-wolontariusz na Uniwersytecie Berkeley. Jeśli nie zdobędę tam płatnej pracy, wrócę do Europy - mówi Kizierowski. Jeśli nie zdobędzie stypendium za miejsce w najlepszej szóstce, zapewne nie dotrwa do igrzysk w Pekinie. - Codziennie po treningu dla moich 12 pływaków wskakiwałem do wody i ćwiczyłem sam w basenie. Mike Bottom [były, wieloletni trener Bartosza] czasem nakręcił wideo, czasem dawał uwagi. Myślę, że moja przewaga to doświadczenie, świadomość błędów i ich poprawianie - twierdzi Kizierowski. - Ale w sprintach wystarczy jeden błąd i można nie wejść do finału.

Stańczykowi ubyło sześciu szybkich ludzi

Jeszcze jeden polski pływak ma drugi czas na świecie - 20-letni Mateusz Sawrymowicz na piekielnie trudnym dystansie 1500 m, który aż sześciu zawodników pokonało poniżej 15 minut w kwalifikacjach do MŚ. Statystyki są jednak mylne, bo na 1500 m pływa się rzadko i nie zawsze na pełen gaz. Potwierdza to przypadek Granta Hacketta - ma gorszy czas kwalifikacji, choć jest niepokonany od 1997 r. Zaskakująco większe szanse na sukces może mieć kolega Sawrymowicza ze Szczecina Przemysław Stańczyk w wyścigu na 800 m, czwarty zawodnik MŚ w 2005 r.

Zwykle pływają w nim ci sami zawodnicy co na 1500 m, bo jest to podobny rodzaj wysiłku wymagający podobnych przygotowań - tak właśnie było w Montrealu. Tym razem spośród dziesięciu najlepszych na 1500 m, tylko czterech wystartuje na 800 m, między innymi Hackett. Sam Hackett nie musi być tutaj Supermanem nie do pobicia, sam to zresztą potwierdził na konferencji prasowej - tak więc na obydwu dystansach nie wiadomo, kogo gonić.

Tego problemu nie będzie miał Paweł Korzeniowski. Zabawi się na 50 m motylkiem, powalczy na serio z Michaelem Phelpsem na 200 motylkiem i 400 m stylem zmiennym. Na obydwu dystansach Amerykanin jest rekordzistą świata.

A na 50 m motylkiem rekordzistą jest Roland Schoeman, z czasem o 1,5 s lepszym od Polaka. - To ma być tylko takie rozruszanie się. No, chyba nie myślicie, że będę ganiał Schoemana - śmiał się Korzeniowski po pierwszym treningu w Melbourne. -

No, rzeczywiście nie, ale mimo to powodzenia.

Niedziela (w nawiasie miejsce według czasu kwalifikacji)

100 m st. motylkiem - Aleksandra Urbańczyk (29.), Jessicah Schipper (Australia, 1.) - eliminacje, półfinały

400 m st. dowolnym - Mateusz Sawrymowicz (11.), Przemysław Stańczyk (10.), Grant Hackett (4.) - eliminacje, finał

200 m st. zmiennym - eliminacje i półfinały bez udziału Polaków

50 m st. motylkiem Paweł Korzeniowski (38.), Roland Schoeman (RPA, 1.) - eliminacje, półfinały

400 m st. dowolnym - Otylia Jędrzejczak (17.), Laure Manaudou (Francja, 1.) - eliminacje, finał

100 m st. klasycznym - Sławomir Kuczko (mistrz Europy, 26.), Sławomir Wolniak (36.), Brendan Hansen (USA, 1.) - eliminacje, półfinały

4 x 100 m st. dowolnym mężczyzn i kobiet - eliminacje i finał bez udziału Polaków

Poniedziałek

100 m st. grzbietowym - Iwona Lefanowicz (38.), - eliminacje i półfinały

200 m st. dowolnym - Łukasz Gimiński (39.), Michael Phelps (USA, 1.) - eliminacje i półfinały

100 m st. klasycznym - Beata Kamińska (19.), Liesel Jones (Australia, 1.) - eliminacje i półfinały

100 m st. grzbietowym mężczyzn bez udziału Polaków

1500 m st. dowolnym kobiet - bez udziału Polek

100 m st. motylkowym kobiet - finał

100 m st. klasycznym mężczyzn - finał

50 m st. motylkowym mężczyzn - finał

200 m st. zmiennym kobiet - finał

Transmisje

Niedziela - Eurosport od 3, powtórka o 18; TVP Sport 10.40 i 20.30.

Poniedziałek - Eurosport od 3 i 11, powtórka o 18.30; TVP Sport 10 i 17.55.