Światowej klasy rugbista gości w Poznaniu

Zdobywca Pucharu Świata Brendan Venter z Republiki Południowej Afryki przygląda się zajęciom rugbistów Posnanii. - To dla nas epokowe wydarzenie - mówi Tomasz Kapustka ze sztabu trenerskiego Posnanii.

Venter to w latach 90. gwiazda reprezentacji Republiki Południowej Afryki - w latach 1994-99 rozegrał w niej 17 spotkań, a w 1995 r. zdobył Puchar Świata. Reprezentacyjną karierę wśród Springboks - to przydomek reprezentacji południowoafrykańskich rugbistów, w wolnym tłumaczeniu oznacza antylopy południowoafrykańskie - zakończył mało elegancko: dostał czerwoną kartkę w meczu fazy grupowej Pucharu Świata z Urugwajem. Gdy grał w rugby, występował na środku ataku, później zajął się pracą trenerską z zespołem London Irish.

Ale rugby to dla niego przygoda, życiową pasją jest medycyna - Venter to bowiem dyplomowany lekarz. - Byłem zdeterminowany, by zostać dobrym lekarzem, dlatego studia miały pierwszeństwo przed innymi rzeczami - mówił kilka lat temu. 29 grudnia skończył 38 lat.

Jak to się stało, że światowej klasy rugbista przyleciał na kilka dni do Poznania? To dzięki pomysłowi marki Lech Pils należącej do Kompanii Piwowarskiej. A Kompania należy z kolei do południowoafrykańskiego koncernu SAB Miller. - Przyleciał w niedzielę i od razu chciał zobaczyć zajęcia drużyny. Ten trening dał mu trochę do myślenia, stwierdził, że musi coś zmienić w planie zajęć z zawodnikami - przyznaje Kapustka. - No i szczerze powiedział, że poziom drużyny jest trochę wyższy, niż się spodziewał - dodaje.

Posnania przygotowuje się do rundy wiosennej już od połowy grudnia. Początkowo w ramach treningów zajęcia odbywały się w hali, na siłowni i na matach zapaśniczych, do końca stycznia - co niedzielę - zespół trenuje na dworze. Venter prowadził zajęcia w poniedziałek, poprowadzi trening także dzisiaj, a specjalny, otwarty trening odbędzie się w środę na boisku ze sztuczną trawą przy ul. Królowej Jadwigi.

- Kwestię ewentualnych wzmocnień z RPA traktujemy w formie żartu. Chyba że ktoś chciałby przyjechać na zasadzie wolontariatu - śmieje się Kapustka. Ale Posnania myśli o wzmocnieniach - zespół ma wzmocnić jeden bądź dwóch zawodników z Ukrainy lub Gruzji.