Anwil Włocławek - Kotwica Kołobrzeg 74:87

- Jedziemy do Włocławka, by sprawić naszym kibicom prezent na święta - mówił przed spotkaniem z wicemistrzem Polski szkoleniowiec Kotwicy Mariusz Karol. Słowa dotrzymał i ?Czarodzieje z wydm? pokonali Anwil 87:74.

Kołobrzeżanie potwierdzili, że potrafią grać z zespołami z górnej półki. Przypomnijmy, że pokonali mistrza Polski Prokom Sopot, a bardzo dobrze zagrali z Turowem Zgorzelec i Czarnymi Słupsk. Kluczem do zwycięstwa w pojedynku z Anwilem była dobra obrona. -Najlepszy strzelec Anwilu Andrzej Pluta, któremu każdy poświęca najwięcej uwagi, został przez nas zatrzymany, gdyż właśnie na nim skupiliśmy swoją obronę. To było kluczem do zwycięstwa - tłumaczył Mariusz Karol.

Podobnego zdania był również Grzegorz Arabas, obrońca Kotwicy: - Zrobiliśmy sobie bardzo fajny prezent na gwiazdkę. O zwycięstwie zadecydowała przede wszystkim obrona, ale także to, że umiejętnie odcinaliśmy od podań najlepszego snajpera ligi - Andrzeja Plutę oraz najlepszego podającego Marka Dickela. Udało nam się to prawie w 100 proc.

Tradycyjnie bardzo dobre spotkanie rozegrał Rafał Bigus, który do 18 zdobytych punktów dołożył także 11 zbiórek i został najlepszym zawodnikiem spotkania. Dobrze spisał się również Srdjan Jovanovic. - Z nim w składzie prezentujemy bardziej dojrzalszą koszykówkę. We Włocławku nasza gra mogła już się podobać. Widać było, że zawodnicy rozumieją się i tworzą dobry kolektyw - stwierdził Karol.

Anwil Włocławek - Kotwica Kołobrzeg 74:87

Kwarty: 20:24, 18:21, 16:24, 20:16

Anwil: Jahovics 20, Hajrić 15, Hill 10, Grudziński 8, Dickel 6, Białek 6, Pluta 6, Wołoszyn 3, Michalski 0, Soskic 0

Kotwica: Bigus 18, Daniels 14, Arabas 12, Machowski 10, Hughes 10, Jovanovic 7, Mrożek 6, Raczyński 6, Avlijas 0