Wisła przed meczem z AS Nancy

Bez Serbów Nikoli Mijailovicia i Stanka Svitlicy zagra Wisła w czwartek na wyjeździe z AS Nancy. Rywal wygląda na silnego, więc wsparcie 800 fanów we Francji i tysięcy przed telewizorami (transmisja w TVP 2 o godz. 19.50) z pewnością się przyda.

Association Sportive Nancy Lorraine po pięcioletniej banicji w II lidze dopiero w zeszłym roku wróciło do League 1. 39-letniemu Urugwajczykowi Pablo Correi udało się stworzyć tak silną ekipę, że po 11 kolejkach ekstraklasy okrzyknięto ją rewelacją League 1. W tabeli wyprzedzają ją tylko bogate mocarstwa - Olympique Lyon (105 mln euro budżetu) i Olympique Marsylia (80 mln euro).

Wisła ma rozpracowanego rywala. Trener Dragomir Okuka do znudzenia oglądał zarówno ostatni mecz Nancy z OL (był zresztą na nim w Lyonie), jak i konfrontację z Schalke Gelsenkirchen w I rundzie Pucharu UEFA. Nancy zdemolowało Niemców u siebie 3:1 i odrobiło stratę 0:1 z pierwszej konfrontacji.

- Najgorsze jest to, że meczem z nami, na dodatek u siebie, inaugurują występy w fazie grupowej. Będą chcieli zacząć od zwycięstwa, ale to nie znaczy, że stoimy na straconej pozycji - analizuje australijski obrońca Michael Thwaite, który obok Macieja Stolarczyka jest kandydatem do zastąpienia Mijailovicia w wyjściowym składzie.

- Jeśli każdy mój zawodnik będzie w optymalnej dyspozycji, zrobimy dobry wynik - obiecuje Dragomir Okuka i dodaje: - Musimy grać to, co najlepiej nam wychodzi, czyli jak najdłużej utrzymywać się przy piłce, grać głównie po ziemi. Wszystko to wymaga walki, determinacji, biegania.

Okuka zwraca uwagę na to, że w Nancy nie mają gwiazd, ale też słabych punktów. - To silny, wyrównany zespół i dlatego mają tak dobre wyniki - podkreśla.

Nancy gra systemem 4-5-1. Sądząc po ostatnim treningu przeprowadzonym w Krakowie, Wisła może w tym meczu zagrać tak samo. Podczas drugiej połowy gierki Okuka w teoretycznie wyjściowym składzie ustawił tylko jednego napastnika - Pawła Brożka, a w miejsce drugiego wpuścił trzeciego środkowego - Norberta Vargę. - To nic nowego, przecież na co dzień i tak gramy z jednym napastnikiem - mówi ze śmiechem Okuka, a gdy pytamy, o co mu chodzi, precyzuje: - Bo Paulista nie strzela goli.

Thwaite podkreśla, że choć mocniejszą stroną Nancy jest obrona, to Francuzi lubią też atakować. - Jak to w ustawieniu 4-5-1 po stracie piłki cofają się całym zespołem, przez co bardzo ciężko im zrobić krzywdę - uzasadnia. - Dlatego powinniśmy zagrać bokami i wykorzystać szybkość Paulisty.

Australijczyk, podobnie jak jego koledzy z zespołu, podkreślają, że "każdy myśli o wygranej, ale w starciu z tak silnym rywalem remis też będzie dobry". - Po porażce z Blackburn przydałoby się zwycięstwo. Dragomir będzie próbował nas ustawić na atak - podejrzewa Thwaite.

Choć Varga błyszczał w derbach (zastępował zawieszonego za kartki Radosława Sobolewskiego), Okuka nie gwarantuje mu miejsca w pierwszym składzie na Nancy. - Nancy to inna półka niż Cracovia - uzasadnia. Gdy zapytaliśmy, jakie ma gwarancje na to, że rumuński pomocnik nie poradziłby sobie przeciwko Francuzom, odpowiedział wymijająco: - Nancy jest silne w środku i będę się musiał zastanowić, co zrobić, żeby zabezpieczyć tę strefę. Francuzom trudno strzelić gola, więc tym bardziej nie możemy sobie pozwolić na proste błędy w drugiej linii, bo odrobienie straty bramkowej będzie strasznie ciężkie. Po tym meczu nie ma co oczekiwać gradu bramek - uważa Okuka.

Oprócz Mijailovicia wiślakom zabraknie napastnika Svitlicy, który stał się wiślakiem po wygaśnięciu terminu zgłoszeń piłkarzy do Pucharu UEFA. Ostatnio Stanko przebywał w Belgradzie, gdzie załatwiał formalności wizowe. Dołączy do drużyny w Poznaniu. Wiślacy tuż po meczu w Nancy lecą prosto do stolicy Wielkopolski, a w pobliskich Wronkach będą stacjonować przed niedzielnym meczem z Groclinem. Trener Okuka ustalił powrót do Poznania, a nie Krakowa, by drużyna nie męczyła się daleką podróżą drogą lądową do Grodziska Wlkp. Z myślą o ligowej konfrontacji z Groclinem do Francji zabrał 19, a nie jak zwykle 18 piłkarzy. Wisła ma większą rezerwę w obronie, bo w samolocie do Nancy znalazło się też miejsce dla Adama Kokoszki.

Marcin Baszczyński: Gotowi na ciężki bój

Michał Białoński: We Francji narodził się oskrzydlający system 4-4-2, ale Nancy świetnie sobie radzi w innym ustawieniu - 4-5-1.

Marcin Baszczyński: Bo to płynny system. Bronią się całą drużyną, atakują całą drużyną i wychodzi im to bardzo dobrze. W starciu z takim rywalem ciężko stwarza się sytuacje. To nie jest przypadek, że Nancy ma najmniejszą ilość straconych bramek w całej lidze francuskiej. Ta drużyna nie ma wybitnych gwiazd, ale bardo wyrównany zespół i co ważne - jest świetnie zorganizowana.

Sam mecz ze znacznie słabszą od Nancy Cracovią trudno uznawać za jakikolwiek prognostyk przed pucharową konfrontacją we Francji, ale skuteczność, jaką w derbach zaprezentowaliście, czyli trzy gole na cztery strzały, powinna być krzepiąca.

- Poprawa skuteczności cieszy mnie. Tym bardziej że w Nancy na cały mecz możemy mieć tylko dwie sytuacje, z których tylko jedna może być stuprocentowa i trzeba ją będzie wykorzystać. Oby się udało.

Niewykluczone, że specjalnie na ten mecz zmienicie ustawienie na 4-5-1, by zagęścić środek.

- Trener Okuka ma w głowie dwa rozwiązania i obydwa ćwiczyliśmy. Na razie dobrze radzimy sobie w systemie 4-4-2, choć nominalny napastnik Jean Paulista często cofa się do drugiej linii. Bez względu na to, którym ustawieniem zaczniemy mecz z Nancy, będziemy musieli zabezpieczyć tyły, a jednocześnie szukać okazji do zdobycia gola.

Brak Nikoli Mijailovicia nie rozbije wam szyków obronnych?

- Jak do tej pory wszystkie zmiany w wyjściowej jedenastce wypadały pomyślnie. Mamy na tyle szeroką i mocną kadrę, że każdy, kto długo czeka na swoją szansę, to później, gdy ją otrzymuje, prezentuje się bardzo dobrze. Mam nadzieję, że kto by nie wszedł w miejsce Nikoli, poradzi sobie równie dobrze, a może nawet lepiej i współpraca nas obrońców z pomocnikami na tym nie ucierpi.

W starciu z tak mocnym rywalem boczni obrońcy, czyli Pan i Maciej Stolarczyk bądź Dariusz Dudka, nie będziecie sobie mogli pozwolić na ofensywne wycieczki.

- Lubię atakować, ale w tym meczu będzie to trudniejsza sprawa. Tym bardziej że na lewej stronie Nancy gra chyba dwójka najlepszych zawodników Nancy. Nie zmienia to faktu, że jeśli nadarzy się okazja, to spróbuję się zabrać z akcją do przodu.

Pewnie uczulał już Pan Jakuba Błaszczykowskiego, by wspierał Pana w działaniach defensywnych?

- W takich meczach trzeba grać odpowiedzialnie i nie można sobie pozwolić na najdrobniejszy błąd. Wsparcie w defensywie bocznego pomocnika jest konieczne. Tak gramy zawsze.

Choć w Nancy nie ma tak znanych piłkarzy jak Shabani Nonda czy Bennie McCarthy, ta drużyna może się okazać równie silna jak Blackburn.

- Zgadzam się, bo siłą Nancy jest zespół, który wyglądał bardzo dobrze nawet w meczu wyjazdowym z Lyonem czy we wszystkich meczach silnej League 1. Czeka nas ciężki bój.

Rozmawiał: mibi

AS Nancy - Wisła Kraków, czwartek godz. 20

Przypuszczalne składy

AS Nancy: Sorin - Chretien, Puygrenier, Diakhate, Sauget - Dia, Duchemin, Dosunmu, Andre Luiz, Kim - Curbelo.

Wisła: Dolha - Baszczyński, Dudka, Cleber, Stolarczyk - Błaszczykowski, Cantoro, Sobolewski, Varga, Zieńczuk - Paweł Brożek.

Sędziuje Pavel Kralovec z Czech.