Drogba o kontuzji Cecha: To nie był wypadek

Napastnik Chelsea Didier Drogba uważa, że kontuzja bramkarza jego drużyny Petra Cecha spowodowana była nieprzypadkowo.

Czech został uderzony kolanem w głowę przez zawodnika Reading Stephena Hunta w 20. sekundzie sobotniego meczu Premier League. Bramkarz Chelsea został zniesiony z boiska na noszach. W szpitalu stwierdzono u niego pęknięcie czaszki. Leczenie potrwa co najmniej pół roku. Nie ma pewności, czy czeski golkiper wróci do sportu. Hunt za atak na rywala nie dostał nawet żółtej kartki.

- Nie opowiadajcie mi banialuk, to nie był wypadek - mówi Drogba w wywiadzie dla francuskiego dziennika "L'Equpie". - On doskonale wiedział, że zderzy się z Petrem i nie zrobił nic, aby uniknąć tego. Najgorsze było jednak to, co było potem. Hunt śmiał się, gdy znoszono Petra z boiska.

Cech przeszedł już operację czaszki i jego stan powoli się poprawia. W sobotnim meczu z Reading kontuzji doznał także jego zmiennik - Carlo Cudicini, który został znokautowany przez rywala na linii pola bramkowego.

- Nie weźcie mnie za paranoika, ale uważam, że są ludzie, którzy są gotowi użyć każdego środka, aby nas pokonać. Po prostu nienawidzą nas - mówi Drogba. - Od pierwszych minut Hunt próbował nas zastraszyć i pokazać, że się nas nie boi; że powinniśmy przygotować się na prawdziwe piekło.

Hunt stwierdził po meczu, że nie miał zamiaru spowodować kontuzji Cecha i jego zdarzenie z rywalem było przypadkowe.