Alonso: Formuła 1 to nie sport

Mistrz świata Formuły 1, Hiszpan Fernando Alonso z teamu Renault powiedział, że nie uważa wyścigów Formuły 1 za sport. Kierowca jest rozgoryczony po sobotniej decyzji sędziów, którzy po kwalifikacjach do wyścigu o Grand Prix Włoch cofnęli go z piątego na dziesiąte miejsce startowe.

Grand Prix Włoch - relacja na żywo

Kubica wystartuje z trzeciej linii - korespondencja z Włoch

Monza wymaga precyzji - komentarz eksperta

Kubica: Może być jeszcze lepiej

Zdaniem sędziów Alonso nieprzepisowo blokował Brazylijczyka Felipe Massę z teamu Ferrari pod koniec trzeciej sesji kwalifikacyjnej. Karą było anulowanie trzech najszybszych czasów Hiszpana podczas tej sesji, przez co z piątego spadł on na dziesiąte miejsce startowe. - Nadal uwielbiam wyścigi Formuły 1, ale po tym, co się stało nie mogę ich dłużej nazywać sportem - powiedział Alonso przed niedzielnym wyścigiem na torze Monza.

Kierownictwo teamu Renault nie zgadza się z decyzją sędziów i aby udowodnić ich błąd pokazywało materiał z toru dziennikarzom. - Jeśli to co zrobiłem nazywają blokowaniem, to nie wiem jak ich zdaniem powinniśmy jeździć - żalił się Alonso.

Przedstawiciele FIA stwierdzili, że Hiszpan przekroczył przepisy, choć nie zrobił tego celowo. Alonso miał spore problemy podczas sobotnich kwalifikacji. Przy dużej prędkości pękła mu opona. Mistrz świata żalił się po kwalifikacjach, że jego zdaniem Massa nie miał żadnych powodów, by się skarżyć. - Nie ma o czym mówić - stwierdził. - Po prostu jechałem, nie zamierzałem nikogo blokować. Massa był 300-400 m za mną, nie powinno być żadnej skargi.