Niemcy lamentują: nie ma drużyny

?Mamma Mia, jesteśmy słabi!", ?Nie mamy obrony, nie mamy pomocy, nie mamy ataku. Jesteśmy słabi jak nigdy wcześniej" - pisze niemiecka prasa po przegranym aż 1:4 meczu z Włochami

Już po siedmiu minutach przegrywali 0:2, a po 59 - 0:4. Honorowego gola strzelił w 82. minucie Robert Huth. Mundialowi rywale Polaków grali tak źle, że nawet we włoskiej prasie było więcej krytyki pod ich adresem niż pochwał wobec Włochów. - Trudno mówić o naszej dobrej grze na tle tak fatalnie grających rywali. Z takimi Niemcami dobrze wyglądałoby nawet Ascoli - napisała "La Repubblica".

"Corriere dello Sport" sugeruje zmianę trenera. - Wiedzieliśmy, że Niemcy są ostatnio słabi. Ale aż tak? Poproście Klinsmanna, żeby został w Kalifornii i zatrudnijcie kogoś, kto jest lepszym i mniej zadufanym w sobie trenerem - radzą Włosi.

Sam Klinsmann zaraz po meczu przyznał, że zespół grał źle, popełniał błędy, nie wiedział, jak powstrzymać rywali. - Ale takie rzeczy się w sporcie zdarzają. Jesteśmy podłamani, ale dobrze, że taki blamaż przytrafił się nam sto dni przed mistrzostwami, a nie w trakcie - argumentował niemiecki selekcjoner. - Wierzę w ten zespół. Wszyscy, którzy grali z Włochami, dostaną szansę w meczu z USA. Jesteśmy dość mocni, żeby przezwyciężać takie porażki. Trzeba myśleć pozytywnie i patrzeć w przyszłość - stwierdził.

Pozytywnie nie chce myśleć prasa. - To spotkanie miało dać odpowiedź na pytanie, czego możemy się spodziewać po naszej drużynie podczas mundialu. I dało odpowiedź - niczego!" - grzmiał "Bild", dając wszystkim niemieckim piłkarzom najniższe noty.

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" obwinia Klinsmanna, że źle ustawił defensywę - obrońcy mieli wychodzić wysoko i odbierać piłkę włoskim pomocnikom. Jednak Aarne Friedrich, Robert Huth, Per Mertesacker i Philippe Lahm wypadli fatalnie. Brakowało doświadczonego Christiana Woernsa, którego Klinssman nie powołał za krytykowanie jego decyzji. - Woerns jest jedynym wygranym tego meczu - podsumowała gazeta.

Fachowy "Kicker" porażkę nazwał katastrofą, styl gry defensywnej określił mianem naiwnego i zauważył, że Niemcy jeszcze nigdy tak nieudanie nie rozpoczęli roku. W sumie w 23 meczach pod wodzą Klinsmanna Niemcy wygrali 12 razy, sześć spotkań zremisowali i pięć przegrali. Ale w meczach z finalistami mundialu bilans jest dużo słabszy: cztery wygrane, pięć remisów i trzy porażki. Niemcom nie udało się pokonać Włoch, Francji, Holandii, Argentyny i Brazylii. Wygrywali tylko z Iranem, Japonią, Australią i Meksykiem.

Przed mistrzostwami zagrają jeszcze z USA, Japonią i Kolumbią. Mistrzostwa zainaugurują z Kostaryką, 14 czerwca spotkają się w Dortmundzie z Polską.