Wisła Kraków: wzmocnienia nie powalają

Z bramkarzem Mariuszem Pawełkiem, obrońcą Pawłem Kaczorowskim i niespodziewanie z Nikolą Mijailoviciem rozpoczęła wczoraj Wisła przygotowania do rundy wiosennej

Tak rewolucyjnej zmiany w ekipie jeszcze nie było. Trener Dan Petrescu przywiózł z Rumunii asystenta Cristiana Pojara i trenera bramkarzy Dana Stingaciu. Ryszarda Szula po pięciu latach pracy nad przygotowaniem fizycznym zastąpił włoski specjalista Michelle Bon. W całym sztabie trenerskim jedyny po polsku mówi drugi trener Kazimierz Moskal.

Petrescu na każdym kroku podkreślał, że jest zwolennikiem ciężkiej pracy. ("Hard work" ciągle mi brzmi w głowie - podkreślał po pierwszym grudniowym spotkaniu z nowym szkoleniowcem kapitan Arkadiusz Głowacki). Po poniedziałkowych zajęciach piłkarze odetchnęli z ulgą. - Widać, że trener właściwie podchodzi do tematu. Do końca tygodnia będziemy mieli lżejsze zajęcia, takie wprowadzenie do treningu - mówili.

Niegdysiejszy gwiazdor Chelsea pokazał się też na boisku w gierce sześciu na sześciu. - Gra całkiem nieźle, ale na "spaw" ze mną nie poszedł, bo już mielibyśmy kontuzjowanego trenera - opowiadał jeden z piłkarzy. - Myślę, że i dzisiaj poradziłby sobie w polskiej lidze - twierdzi o 38-letnim szkoleniowcu Paweł Brożek.

Choć dopiero dzisiaj do Krakowa wrócą Mauro Cantoro i Andre Barreto, Petrescu ma do dyspozycji blisko 30 piłkarzy. Po tym jak Zdzisław Kapka bez powiadomienia trenera rozesłał po Polsce listę transferową z 15 nazwiskami (m.in. Tomasz Kłos), Petrescu zaoponował. - Nie zgodzę się na sprzedaż żadnego, dopóki ich nie zobaczę na treningu - powiedział "Gazecie" i zapowiedzi realizuje. Szanse dostali i Kłos, i Jacek Kowalczyk, i Słowak Marek Penksa, który dopiero wczoraj dowiedział się od nas, że został wystawiony na sprzedaż.

Do pierwszej selekcji dojdzie w sobotę. Na obóz do tureckiego Manavgat odleci tylko 24 piłkarzy.

Nie tylko w wypadku listy transferowej Kapki Wisła zadziałała niezdarnie. Zaprzecza sama sobie w kontaktach z Nikolą M. Jeszcze w grudniu klub wszczął procedurę zerwania kontraktu z tym piłkarzem z jego winy (ma w sądzie sprawę o pobicie, a poza tym policja prowadzi śledztwo w sprawie przejechania skrzyżowania na czerwonym świetle, ucieczki patrolowi i naruszenia nietykalności funkcjonariusza). Tymczasem wczoraj - na wniosek doradcy ds. kontaktów z klubami Zdzisława Kapki i dyrektora sportowego Grzegorza Mielcarskiego - serbski obrońca wziął udział w treningu.

- Ostateczna decyzja o jego przywróceniu do drużyny jeszcze nie zapadła - powiedział rzecznik Wisły Jerzy Jurczyński. - Nikola dostał od nas jeszcze jedną szansę, ale cały czas jest prowadzone wewnątrzklubowe postępowanie dyscyplinarne w jego sprawie.

Wzmocnienia Wisły nie powalają na kolana. Z ŁKS Łomża ściągnięto kupionego latem przez Jerzego Engela młodego napastnika Rafała Boguskiego. Z Odry Wodzisław za około pół miliona złotych zakupiono bramkarza Mariusza Pawełka, a na zasadzie wolnego transferu zatrudniono ekslegionistę Pawła Kaczorowskiego. Petrescu przywiózł z Bukaresztu 26-letniego defensywnego pomocnika Norberta Vargę. Piłkarz Sportulu jest testowany.

Pawełek szykuje się do rywalizacji o numer jeden z Radosławem Majdanem. Kaczorowski na prawej obronie ma walczyć z Marcinem Baszczyńskim.

Kaczorowski musiał odejść z Legii przez konflikt z kibicami. Również w Krakowie nie będzie miał lekko. - Będzie miał u nas przechlapane. Mamy już nawet na niego gotowe hasło - zapowiadał jeden z fanów "Białej Gwiazdy", który obserwował, jak dziennikarze otoczyli Kaczorowskiego.

- Nigdy jakoś specjalnie tanimi gestami nie zabiegałem o względy kibiców. Starałem się im przypodobać dobrą grą, walką na boisku i tak będę robił w Wiśle. By się prezentować jak najlepiej, trenowałem przez całe święta - powiedział Kaczorowski.

Pytanie, które trzeba zadać: czy Wisła obroni tytuł mistrzowski?