Totalny upadek gwiazdora futbolu i "Tańca z gwiazdami". Przekroczył wszelkie granice

Michał Kiedrowski
Antonio Brown ogłosił bankructwo. Zawodnik, który podczas swojej 12-letniej zawodowej kariery zarobił 80 mln dol., twierdzi, że teraz jego majątek wynosi mniej niż 50 tys. Sytuację skwitował memami z "The Office", ale to nie bankructwo tutaj jest największym problemem, a przekraczające wszelkie granice zachowania futbolisty.

Antonio Brown to postać kontrowersyjna. Amerykański futbolista grał na pozycji skrzydłowego (wide reciera). W NFL spędził w sumie 12 sezonów. Najdłużej grał w Pittsburgh Steelers, ale największy sukces osiągnął w barwach Tampa Bay Buccaneers, z którymi zdobył Super Bowl w lutym 2021 r. W finale NFL na Raymond James Stadium zaliczył nawet jedno przyłożenie po podaniu od słynnego Toma Brady'ego.  

Zobacz wideo

Kuriozalny koniec wielkiej kariery

Rok później Brown pożegnał się z klubem i całą karierą w atmosferze skandalu. W styczniu na meczu z New York Jets wpadł w szał podczas trzeciej kwarty, gdy stał obok ławki rezerwowych. Zdarł z siebie meczową koszulkę, odpiął ochraniacze i wszystko to cisnął na trybuny. Potem jeszcze zdjął rękawiczki i podkoszulek, które też rzucił kibicom. Roznegliżowany do pasa zbiegł do szatni. - Nigdy więcej nie będzie w naszej drużynie. Nie będę o tym rozmawiał - stwierdził krótko po meczu trener Bruce Arians.

Tak zakończyła się jego kariera futbolowa. To był wielki finał jego wybryków. Rok wcześniej liga zawiesiła go na osiem meczów (czyli połowę sezonu zasadniczego) za naruszenie przepisów ligi, jeśli chodzi o zachowanie zawodnika poza boiskiem. Wtedy chodziło o oskarżenie o napaść na kierowcę firmy przeprowadzkowej oraz groźby wobec kobiety, która zarzuciła mu niewłaściwe zachowanie na tle seksualnym. W 2021 r. Brown został zawieszony na trzy mecze za przedstawienie fałszywego zaświadczenia o zaszczepieniu na COVID-19. W tym samym roku zawarł ugodę z masażystką, która oskarżyła go o napaść seksualną.  

Wielki zawodnik i uczestnik "Tańca z gwiazdami"

Brown pożegnał się więc z karierą w wyjątkowo złym stylu, a przecież należał do grona gwiazd ligi. Już samo to, że spędził w lidze 12 sezonów, o tym świadczy. Biorąc pod uwagę, że średnia kariera wide recieivera w NFL trwa niecałe trzy lata, to wynik Browna jest wręcz nieprawdopodobny. Poza tym w 2018 r. był najlepszym zawodnikiem na swojej pozycji, jeśli chodzi o liczbę przyłożeń, a w 2015, jeśli chodzi o liczbę zdobytych jardów. W osiągnięciu jeszcze większej popularności poza sportem pomógł mu też występ w amerykańskiej wersji "Tańca z gwiazdami", w której zajął czwarte miejsce w parze z profesjonalną tancerką Sharną Burgess w 2016 r. 

Po zakończeniu kariery wpadał w coraz większe kłopoty. Raz był aresztowany za przemoc domową, a innym razem za niepłacenie alimentów. Do tego dochodziły doniesienia o wybrykach w hotelu w Dubaju, gdzie miał się obnażać w basenie. Albo o wyproszeniu z hotelu w Albany, bo inni goście skarżyli się na niego, że za głośno puszczał muzykę i palił marihuanę.  

W hotelu Brown był ze swoją drużyną futbolu halowego, Albany Empire. Były futbolista był jej właścicielem, ale zespół został wyrzucony z ligi National Arena League po tym, jak nie zapłacił kosztów operacyjnych. Bez pieniędzy za ostatni mecz zostali też zawodnicy i trener. 

Zarobił 80 mln, nie stać go na hydraulika

W środę w USA gruchnęła wiadomość, że Brown zgłosił się do sądu w Miami w celu ochrony przed wierzycielami. W ten sposób ogłosił bankructwo. Swój majątek oszacował na mniej niż 50 tys. dolarów, a kwotę roszczeń na 2,93 mln. Największe zadłużenia ma po skazaniu na napaść na kierowcę firmę przeprowadzkowej Antona Tumanowa. Sąd zasądził odszkodowanie w wysokości 1,2 mln dol., a Brown nie pojawił się ani na jednej rozprawie. Wśród ośmiu wierzycieli futbolisty jest też hydraulik, któremu były zawodnik winny jest 296 dolarów. 

O swoim bankructwie Brown poinformował na Twitterze, wrzucając mema ze screenem z serialu "The Office". 

Równie dowcipnie o bankructwie poinformowała jego firma medialna CTESPN 

W czasie całej swojej kariery Brown zarobił ponad 80 mln dolarów. To oczywiście kwota brutto. Po zapłaceniu podatków federalnych i stanowych oraz prowizji dla agenta i skład dla związku zawodowego i tak zostało mu z tego co najmniej 45 mln netto. Natomiast swoje wybryki tłumaczy chorobą, tzw. encefalopatią bokserską. To uraz mózgu wynikający ze sportów kontaktowych.  

Czy uważasz, że zawodowi sportowcy w najpopularniejszych dyscyplinach zarabiają za dużo?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.