Gigantyczna sensacja w MŚ. A potem sceny na ulicach. "Jakbyśmy wygrali mistrzostwo świata"

Afganistan wygrał z Pakistanem. Ludzie w Kabulu wyszli na ulicy
AP/screen twitter

Z dala od Polski trwa właśnie największa, jeśli chodzi o telewizyjną widownię, międzynarodowa impreza w tym roku. Na boiskach Indii odbywa się rywalizacja o mistrzostwo świata w krykiecie. Tytułu broni Anglia, która w rundzie grupowej doznała sensacyjnej porażki z zespołem, który w całej historii Pucharu Świata w krykiecie - bo takie miano nosi oficjalnie mistrzowski turniej - wygrała wcześniej tylko jeden mecz, a potem zaliczyła 14 porażek z rzędu.

Żeby było jeszcze bardziej sensacyjnie. Ten kopciuszek, a może nawet parias światowego sportu, ograł także byłych mistrzów świata - Pakistan. Ta drużyna z południowej Azji w połowie z dwunastu rozegranych do tej pory Pucharów Świata awansowała co najmniej do półfinału. Raz zdobyła złoto, a raz w finale zaznała porażki. Jednym słowem obok Indii, Anglii, Nowej Zelandii, Australii, RPA to najściślejsza elita tego sportu.  

Grać zaczęli w obozie dla uchodźców

Autorami gigantycznej sensacji jest zespół Afganistanu, co dodaje sensacyjnym wynikom meczów w Dehli (z Anglią) i Chennai (z Pakistanem) wymiar jeszcze bardziej niewiarygodny. Afganistan to przecież kraj rządzony przez talibów, którzy do niedawna zakazywali uprawiania jakiegokolwiek sportu.  

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...