Prokom Tref - Polpak 86:64

Niespodzianki nie było, bo Polpak nie miał odpowiedzi na wysokich graczy Prokomu/Trefla. Sopocianie z łatwością zwyciężyli niepokonany dotąd zespół ze Świecia.

Mecz na szczycie PLK nie był zacięty. Prokom/Trefl nie popełnił błędu wicemistrzów Polski, Anwilu Włocławek - zespół z Kujaw wcześniej przegrał ze znakomicie spisującym się w lidze beniaminkiem we własnej hali. Sopocianie w każdej z kwart górowali nad rywalami - również w sensie dosłownym. Triumfowali, bo Polpak nie nawiązał walki pod tablicami, gdzie dominowali zawodnicy znad morza. Center mistrzów Polski Michael Andersen w drugiej kwarcie zdobył aż 13 punktów - tylko jeden mniej niż wszyscy wysocy zawodnicy Polpaku (Dawid Przybyszewski, Steve Thomas, Piotr Miś) wspólnie w całym spotkaniu. Gospodarze mieli też 10 zbiórek więcej niż goście.

Ani przez chwilę prowadzenie Prokomu nie było zagrożone. Znakomicie spisywali się zawodnicy drugiego planu - podstawowi byli mało skuteczni. Goran Jagodnik i Istvan Nemeth. Słoweniec trafił tylko 2 z 6 rzutów, a Węgier jedyne punkty zdobył po osobistych. Bardzo dobrze tego drugiego zastąpił za to rzadko pojawiający się na parkiecie Ali Bouziane - oprócz 9 punktów miał również 5 asyst i aż 3 bloki.

Wynik meczu

PROKOM TREFL - POLPAK 86:64 (23:19, 18:14, 28:17, 17:14)

Prokom: Pacesas 14 (3), Dalmau 12 (2), Wójcik 12, Dylewicz 7, Jagodnik 5 (1) oraz Andersen 16, Bouziane 9, Nordgaard 4, Masiulis 3 (1), Nemeth 2, Bogusz 2

Polpak: Szubarga 15 (2), Apodaca 13, Jonusas 10 (2), Thomas 8, Przybyszewski 4 oraz Frank 7 (1), Morkowski 5 (1), Miś 2, Lepinaitis 0, Szcześniak 0

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.