Pogrom Apatora/Adriany w Tarnowie

Żużlowcy Apatora/Adriany nadal mają szanse na awans do finału ekstraklasy. Ale jedynie toeretyczne - wczoraj doznali pogromu w Tarnowie i rewanż w Toruniu będzie tylko formalnością.

Nie można wygrać spotkania, w którym przegrywa się wyścig za wyścigiem, a zawodnik rywali pierwszy raz przyjeżdża na metę na ostatnim miejscu dopiero w 13. biegu. Niedzielne spotkanie Apatora/Adriany w Tarnowie, które było rozgrywane przy sztucznym świetle, przypominało ćwierćfinałowy pojedynek Unii z Atlasem Wrocław. Wtedy żużlowcy ze stolicy Dolnego Śląska nie mieli żadnego sposobu na to, by startować na specyficznej nawierzchni toru mistrzów Polski. Efekt? Wysoka porażka. Podobnie było w przypadku torunian. Na niewiele przydały się przedmeczowe treningi na zbliżonym geometrycznie torze w Rzeszowie - goście nie byli w stanie nawiązać walki ze znakomicie dysponowanymi gospodarzami.

Tylko na początku spotkania torunianie mogli liczyć na korzystny rezultat. Choć przegrali bieg przeznaczony dla młodzieżowców, to w kolejnym starcie walecznością zaimponował Jason Crump. Australijczyk mimo, że wyszedł trzeci spod taśmy, w trakcie wyścigu wyprzedził zarówno Stanisława Burzę jak i Scotta Nichollsa. Jednak gospodarze zyskali znaczną przewagę już po 4. biegu. Najpierw wykluczony został z niego Karol Ząbik, który na pierwszym łuku upadł, ponieważ źle złożył motocykl do wejścia w wiraż. W powtórce byłko blisko sensacji. Najlepiej spod taśmy startowej wyszedł Tomasz Gollob. Probówał zablokować osamotnionego w Apatorze/Adrianie Andy Smitha, by mógł minąć go Marcin Rempała, ale Anglik z polskim paszportem niespodziewanie wyprzedził lidera Unii. Jednak na krótko. Chwilę później Gollob wykorzystał znacznie lepszą szybkość motocykla i na prostej był już przed torunianinem, którego na dodatek minął też Rempała. W efekcie tarnowianie objęli 6-punktowe prowadzenie (15:9).

Później było jeszcze gorzej. Choć wbrew informacjom o rzekomym starcie Tony Rickardssona, na torze w Tarnowie zaprezentował się Nicholls, zmiana nie osłabiła gospodarzy. Anglik prezentował się bez zarzutu, a przede wszystkim miał ogromne wsparcie w pozostałych zawodnikach Unii. O porażce torunian zadecydowała pierwsza połowa spotkania. Negatywnie zaskakiwał jason Crump, który w 5. biegu nie nawiązał walki ani z Jackiem Gollobem ani też ze znakomicie czującym się na torze mimo złamanego palca Januszem Kołodziejem. Później było podobnie - Australijczyk okazywał się wyraźnie wolniejszy od rywali z Tarnowa. Po 7. biegach Apator/Adriana przegrywał aż 13:29. Gospodarze wcześniej rozstrzygnęli na swoją korzyść aż cztery biegi z rzędu. Zdesperowany trener Apatora/Adriany Jan Ząbik zdecydował się na rezerwę taktyczną. Przeciwko T. Gollobowi i M. Rempale wystartowali teoretycznie najlepsi wśród gości Crump i W. Jaguś. I zostali zdeklasowani! Choć Jaguś był najlepszy na starcie, to chwilę później szesnaście tysięcy widzów wiwatowało na stojąco. Tarnowianie z łatwością wyprzedzili przyjezdnych i znów wygrali podwójnie. W kolejnym, 9. biegu czarna seria nadal trwała - kapitalnie prezentujący się w niedzielny wieczór Nicholls wraz ze Stanisławem Burzą ośmieszyli starszego z braci Jagusiów oraz Mariusza Puszakowskiego. Losy spotkania były już rozstrzygnięte - Unia prowadziła wtedy 39:15. Choć druga część meczu miała być tylko formalnością, tarnowianie nadal walczyli o każdy punkt. Niewiele brakowało, aby skończyło się to fatalnym wypadkiem Karola Ząbika. Junior Apatora/Adriany, który niedawno wyleczył kontuzję nogi, w 12. biegu podczas mijania G. Rempały został sfaulowany - rozpędzony upadł, a przed poważnymi konsekwencjami uratowałą go tylko dmuchana banda zainstalowana na tarnowskim torze.

Oba zespoły zmierzą się ponownie 4. września. Szanse na awans torunian do finału sa tylko teoretyczne.

Bohater meczu: Janusz Kołodziej - 11 punktów i 3 bonusy mimo złamanego palca

Unia: Nicholls 12 (2, 3, 3, 1, 3), Burza 3 (1, -, 2, 0), J. Gollob 14 (2, 3, 3, 3, 3), G. Rempała 2 (1, -, 1, w), T. Gollob 14 (3, 3, 3, 3, 2), M. Rempała 6 (1, 2, 1, 2, -), Kołodziej 11 (3, 2, 2, 2, 2)

Apator/Adriana: Crump 9 (3, 1, 1, 2, 2, 0), M. Jaguś 0 (0, -, -, -, -), W. Jaguś 10 (3, 2, 0, 1, 3, 1), Puszakowski 2 (0, 0, 0, -, 2, 0), Smith 3 (1, 0, -, 1, 1), Ząbik 4 (2, w, 1, w, 1), Miedziński 0 (d, 0, 0)