MŚ Seefeld 2019. Wiele upadków podczas skoków do kombinacji. Jak przygotowana jest Bergisel?

- Aż pięć upadków w serii próbnej? A nie wiem, nie widziałem. Ale skacze się dobrze, nie jest nierówno - mówi Szczepan Kupczak, który był ósmy w konkursie skoków do kombinacji norweskiej. Dwuboiści skończyli skakać na Bergisel półtorej godziny przed rozpoczęciem rywalizacji skoczków. Od rana w Innsbrucku pada deszcz. Kwalifikacje do sobotnich zawodów indywidualnych o godz. 14.30. Transmisja w Eurosporcie, relacja na żywo w Sport.pl
Zobacz wideo

Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Jakub Wolny – czwórka Polaków zgłoszonych do kwalifikacji przez Stefana Horngachera w piątek na Bergisel najpewniej skoczy po dwa razy, bo przed kwalifikacjami odbędzie się jeszcze seria próbna (ruszy o godz. 13.30). Nasi zawodnicy muszą zachować czujność, bo warunki w Innsbrucku są trudne.

Po kilku słonecznych dniach z rzędu w piątek na Bergisel od rana pada deszcz, co chwilę pojawia się i znika mgła. Ona nie jest wielkim problemem, ale opady sprawiają, że zeskok jest twardy i śliski. A na nim nigdy nie ląduje się łatwo.

Kamil Stoch nie chciał komentować

Kilka dni temu rozmawialiśmy z Kamilem Stochem i poruszyliśmy ten temat.

- Mówisz, że martwisz się tym, jak będzie przygotowany zeskok Bergisel, z którym zawsze są problemy. To dziwne, że na mistrzostwach świata trzeba się martwić czymś takim albo brakiem oświetlenia na skoczni - stwierdziliśmy

- Ech. Pozostawię to bez komentarza – odpowiedział.

Na oko tym razem zeskok Bergisel wygląda lepiej niż zwykle. W styczniu, podczas Turnieju Czterech Skoczni, Stoch opowiadał, że wylądował na muldzie, na której podbiło mu nartę. Rok wcześniej prowadzący Niemców Werner Schuster awanturował się z jury zawodów, bo po dalekim skoku na nierównościach przewrócił się i dotkliwie poobijał Richard Freitag. Dwa lata temu my przeżywaliśmy w Innsbrucku chwile grozy, gdy Stoch przewrócił się i stłukł bark, co groziło nawet wycofaniem go z Turnieju Czterech Skoczni, który finalnie wygrał.

„Falls: 5” – taka informacja zawarta w oficjalnych wynikach serii próbnej przed konkursem dwuboistów każe się zastanawiać, jak obiekt jest przygotowany tym razem. Na szczęście w zawodach było już lepiej, swojego skoku nie ustał tylko kombinator z Estonii, Kristjan Ilves.

Szczepan Kupczak o skoczni w Innsbrucku

- Aż pięć upadków w serii próbnej? A nie wiem, nie widziałem. Ale skacze się dobrze, nie jest nierówno – mówi nam Szczepan Kupczak, najlepszy z Polaków, który po skokach jest ósmy i na trasę 10-kilometrowego biegu wyruszy 53 sekundy po liderze. Najlepiej skoczył Niemiec Eric Frenzel.

Trzej pozostali Polacy spisali się znacznie gorzej od Kupczaka – Paweł Słowiok był 31., Adam Cieślar zajął 33. miejsce, a Paweł Twardosz jest po skokach 51. Ale wszyscy podkreślali, że o ile skocznia może sprawiać problemy techniczne, bo jest wymagająca, o tyle przygotowana nie jest źle.