Już widzieli trofea. Ale przyjechali kontrolerzy ds. dopingu. 36 lekkoatletów nagle "zachorowało"

Rosyjscy sportowcy uciekli przed kontrolerami Rosyjskiej Agencji Dopingowej (RUSADA), którzy przyjechali do Irkucka. Ponad trzydziestu lekkoatletów uniknęło kontroli antydopingowej, zgłaszając nagle chorobę lub rezygnując ze startu.

Kontrolerzy Rosyjskiej Agencji Dopingowej (RUSADA) zawitali do Irkucka, gdzie w weekend odbywały się lekkoatletyczne mistrzostwa Syberii. Mieli przebadać sportowców, którzy zgłosili się do zawodów. Mieli, ale nie przebadali, bo ku ich zdziwieniu, aż 36 lekkoatletów nagle zrezygnowało ze startu, zasłaniając się m.in. chorobą.

Z udziału w mistrzostwach wycofała się m.in. specjalizująca się w biegu na 3000 m z przeszkodami Natalia Aristarchowa (legitymująca się rekordem życiowym 9.06,01).

Przypomnijmy, że na początku grudnia rosyjscy sportowcy zostali wykluczeni z zimowych igrzysk, które za trzy tygodnie rozpoczynają się w Pjongczangu (niektórzy wezmą w nich udział, ale pod neutralną flagą). To efekt wykrycia manipulacji wynikami Rosjan przez moskiewskie laboratorium antydopingowe na poprzednich igrzyskach w Soczi.

Rosja straciła 13 olimpijskich medali z tamtych igrzysk, w tym cztery złote.

Zobacz wideo