Byłego najlepszego lewego obrońcę świata skazał sąd w Rio de Janeiro. Roberto Carlos jest winny swojej byłej partnerce Barbarze Thurler 61 tys. reali, czyli w przeliczeniu na polską walutę około 70 tys. złotych.
Sprawa jest zaskakująca, bo Carlos nie narzeka na brak pracy. Tłumaczył się kłopotami finansowymi, a współpracuje z Realem Madryt, jako jego ambasador w Azji i jest trenerem australijskiego klubu South Melbourne.