Ekstraklasa. Legia Warszawa pokonuje osłabioną Sandecję

Legia Warszawa pokonała na własnym boisku Sandecję Nowy Sącz 2-0. Bramki dla mistrzów Polski zdobyli Kasper Hamalainen i Michał Kucharczyk. Gospodarze od 21. minuty grali z przewagą jednego zawodnika po tym, jak czerwoną kartką ukarany został Grzegorz Baran.

- Dzięki temu, że bardzo dobrze graliśmy w defensywie, zdobyliśmy mistrzostwo Polski. W ostatnich siedmiu meczach poprzedniego sezonu straciliśmy tylko jednego gola, z rzutu karnego z Wisłą Kraków. To nie jest jednak tylko rola bramkarza i obrońców. Wszyscy muszą bronić. Odpowiedzialność z grę z tyłu ponosi każdy z piłkarzy. Dużo jest do poprawy w tym elemencie. To jedyna droga do tego, abyśmy nie tracili goli. Takim popisowym meczem było starcie ze Sportingiem Lizbona – mówił przed meczem z Sandecją Nowy Sącz trener Legii Warszawa, Jacek Magiera.

Początek spotkania w wykonaniu piłkarzy Legi kolejny raz pokazał, że do poprawy rzeczywiście jest sporo. Gospodarze nieporadnie konstruowali akcje, a w grze obronnej widać było sporo chaosu i niepewności. Jeśli chodzi o sytuacje podbramkowe, w pierwszym kwadransie niespodziewanie to Sandecja była stroną przeważającą, nic jednak z tego nie wynikało.

W 21. minucie meczu doszło do nieprzyjemnej sytuacji. Grzegorz Baran bardzo ostro zaatakował Michała Kopczyńskiego, za co został ukarany czerwoną kartką. Od tego momentu podopieczni Jacka Magiery zaczęli grać zdecydowanie odważniej i z minuty na minutę zyskiwali coraz większą przewagę. Kilka razy na bramkę Sandecji uderzał Armando Sadiku. Albańczyk w większości jednak pudłował, a najbliżej strzelenia gola był w 32. minucie, kiedy po dobrym zwodzie oddał uderzenie lewą nogą, po którym piłka zatrzepotała w siatce… po zewnętrznej stronie bramki.

Ostatnim akcentem pierwszej części spotkania było groźne uderzenie Dominika Nagy`a z rzutu wolnego. Węgier przymierzył lewą nogą, jednak kolejny raz czujny w bramce Sandecji był Michał Gliwa. Po czerwonej kartce Grzegorza Barana Legia była zdecydowanie lepszym zespołem, a gra cały czas toczyła się na połowie gości. W drużynie gospodarzy brakowało jednak pomysłu na sforsowanie szczelnej defensywy zespołu Radosława Mroczkowskiego. 

Drugą połowę meczu bardzo aktywnie rozpoczął Dominik Nagy. Węgier dwukrotnie uderzał na bramkę Michała Gliwy, za każdym razem do strzelenia gola brakowało mu bardzo niewiele. Zagrożenie pod bramką nie zniechęciło jednak piłkarzy Sandecji, wręcz przeciwnie. Piłkarze z Nowego Sącza zaczęli coraz odważniej wychodzić z własnej połowy, czego efektem była dogodna sytuacja, w której znalazł się Filip Piszczek. Napastnik gości wykorzystał nieuwagę obrońców Legii i stanął oko w oko z Arkadiuszem Malarzem. Bramkarz Wojskowych poradził sobie jednak z silnym uderzeniem 22-latka.

W 71. minucie Jacek Magiera przeprowadził zmianę, która uratowała Legii ten mecz. Na boisku w miejsce Adama Hlouska pojawił się Kasper Hamalainen, który potrzebował dwóch kontaktów z piłką, aby ożywić grę Legii. Najpierw po kilkunastu sekundach od wejścia na plac gry Fin stworzył groźną sytuację Guilherme, a chwilę po tym sam otrzymał piłkę przed polem karnym gości i pewnym niskim strzałem przy słupku pokonał bezradnego Michała Gliwę.

Mistrzowie Polski do końca spotkania zdecydowanie przeważali, co udokumentowali drugim trafieniem. Bardzo dobrą akcją na lewym skrzydle popisał się Michał Kucharczyk, który oddał mocny strzał z ostrego kąta, z którym nie poradził sobie bramkarz Sandecji. Zaraz po zdobyciu gola na 2-0 sędzia Tomasz Kwiatkowski zakończył spotkanie.

Legia dzięki sobotniej wygranej odnotowała pierwsze zwycięstwo w tym sezonie Lotto Ekstraklasy. Przed rewanżowym spotkaniem z FK Astana do poprawy jest jednak bardzo dużo. Mecz z drużyną z Kazachstanu w ramach III rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów już w środę o 20.45 w Warszawie.

Przewodnik Kibica wersja mistrzowskaPrzewodnik Kibica wersja mistrzowska Ekstra Stats

Przed kolejnym meczem Legii warto zerknąć i zakupić powyższe wydawnictwo. “Przewodnik Kibica” EkstraStats.pl. to najlepszy na rynku zbiór informacji i danych dotyczących wszystkich klubów ekstraklasy. Ta wersja została przewidziana dla kibiców mistrza Polski.Ma specjalną okładkę i dodatkowo rozmowę z Pablopavo, muzykiem i fanem Legii. 

Więcej o: