Mecz eliminacji MŚ w grupie F miedzy Szkocją i Anglią mógł pozostawiać niedosyt. W pierwszej bezbramkowej połowie na boisku niewiele się działo, a kibice oglądali w sumie cztery celne strzały na bramkę. Po przerwie było zdecydowanie ciekawiej.
Anglicy wyszli na prowadzenie w 70 minucie. Znakomitym dryblingiem w polu karnym popisał się Alex Oxlade-Chamberlain. Gdy na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem gospodarze wyrównali zrobiło się zdecydowanie ciekawiej. Cały stadion oklaskiwał piękne trafienie z rzutu wolnego. Z 25 metrów strzelił Leigh Griffiths. Po kolejnych trzech minutach radość miejscowych była jeszcze większa, bo było 2:1. Ponownie trafił Griffiths. Sędzia doliczył 4 minuty, a szkoccy kibice szykowali się do świętowania trzech punktów z mocnym rywalem. Anglicy jednak znani z gry do końca wyrównali w ostatnich sekundach starcia.Trafił Harry Kane.
W tabeli prowadzący Anglicy maja 14 punktów. Szkoci tylko 8.