Mimo, że pomarańczowo-czarne niespodziewanie urwały punkt Tauronowi, trener Dariusz Parkitny nie był do końca zadowolony. - Nie możemy popełnić takiej ilości błędów w tak ważnym momencie jak prowadzenie 4:2 w tie-breaku. Dziewczyny oddały serce, walczyły, widać, że mamy fajny zespół, ale w grze jest jeszcze sporo mankamentów. Musimy je wyeliminować - podkreśla szkoleniowiec. W poniedziałkowym pojedynku jakakolwiek zdobycz znowu będzie sukcesem jego zespołu. Siatkarki Budowlanych pewnie wygrały dwa pierwsze mecze: z Developresem Rzeszów i Legionovią. - Patrząc na początek sezonu widać, że niżej notowane zespoły mogą w tej lidze powalczyć nawet z najlepszymi. My też będziemy dążyć do tego, by zabierać punkty faworytom i pokazać, że nie będziemy tylko "dziewczynkami do bicia" - zapowiada środkowa KSZO Magdalena Soter.