GKS Tychy. Miały być trzy punkty, jest klęska [ZDJĘCIA Z OLSZTYNA]

Beniaminek pierwszej ligi przegrał 0:4 na wyjeździe ze Stomilem Olsztyn.

ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

Po porażce u siebie z Chojniczanką, tyszanie jechali na Warmię z mocnym postanowieniem zwycięstwa. Pierwszego gola - piękny strzał z dystansu Patryka Kuna - zdobyli jednak gospodarze i taki wynik utrzymał się do przerwy, choć goście osiągnęli przewagę i byli bliscy wyrównania.

Drugą połowę lepiej - bo od drugiej bramki, którą wślizgiem zdobył Japończyk Tsubasa Nishi - rozpoczęli olsztynianie. Potem Stomil dalej skutecznie rozbijał ataki próbujących strzelić kontaktowego gola rywali, a w ostatnim kwadransie - za sprawą Rafała Kujawy i jego dwóch trafień - ostatecznie pogrążył śląski zespół.

Warto dodać, że tak wysoko GKS nie przegrał od 8 marca 2015 roku, kiedy tyszanie zostali rozbici 0:4 przez Arkę w Gdyni.

Stomil Olsztyn - GKS Tychy 4:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Kun (20.), 2:0 Nishi (52.), 3:0 Kujawa (76.) 4:0 Kujawa (88. karny)

Tychy: Florek - Górkiewicz Ż, Tanżyna, Gancarczyk Ż, Mańka Ż (76. Grzybek) - Kowalski, Bukowiec (62. Arezina), Szumilas Ż, Grzeszczyk, Mączyński Ż - Świerczok.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>