Piotr Ćwielong: Przyszedłem do Ruchu Chorzów, żeby pomóc

Piotr Ćwielong w znakomitym stylu przypomniał się wrocławskim kibicom. - Dziękuję im za ciepłe przyjęcie - mówił po meczu, w którym dwa jego gole przesądziły o wygranej Ruchu Chorzów (2:1).

Ćwielong zdobył ze Śląskiem mistrzostwo Polski. Potem wyjechał do niemieckiego Bochum, a dziś gra dla Ruchu, którego jest wychowankiem.

- Chciałem się przypomnieć wrocławskim kibicom. Grałem przecież dla Śląska trzy i pół roku. Fajnie było wrócić. Miło, że kibice ciepło mnie przywitali. Tylko się cieszyć - mówił.

Skrzydłowy Ruchu otworzył wynik meczu pięknym, technicznym lobem nad bramkarzem. - Obrońca zostawił mi tak mało miejsca, że na inne zagranie zwyczajnie nie było miejsca - mówił po meczu.

- Chcieliśmy grać we Wrocławiu piłką. Jesteśmy drużyna, która to lubi. Bez problemu potrafimy wymienić i kilkanaście podań. Raz nam się to udawało, a raz nie. Najważniejszy jest jednak wynik końcowy. Jestem zadowolony się z goli, bo przyszedłem do Ruchu, żeby pomóc drużynie - mówił piłkarz, który cieszy się, że już w piątek Ruch zagra na Cichej z drużyną Niecieczy. - Przerwa na regeneracje będzie krótsza, ale chyba każdy piłkarz woli grać, niż trenować - podsumował.

Więcej o: