Krzysztof Bąk - po dziesięciu latach gol warszawiaka w derbach

Po ponad dziesięciu latach warszawiak ponownie strzelił bramkę w derbowym meczu Legia - Polonia i podobnie jak w czerwcu 1994 roku jest to piłkarz "Czarnych Koszul". Poprzednio uczynił to Piotr Rocki, wychowanek nieistniejącego już Poloneza Warszawa. Polonia przegrała wtedy 1:2, później spadła zresztą z ligi, a Legia zdobyła mistrzostwo. Rocki wkrótce opuścił Polonię. Grał później długo w Górniku Zabrze, potem w Odrze Wodzisław, a ostatnio jest zawodnikiem - głównie rezerwowym - Groclinu Grodzisk Wlkp. Rocki przed sezonem prowadził dyskusje z nowym zarządem Polonii, czy nie podpisać z nią kontraktu. Nie porozumiał się z klubem. Został w walczącym o europejskie puchary Groclinie.

W piątek jedną z dziewięciu bramek w derbach, zresztą bardzo ładną, strzelił Krzysztof Bąk. To wychowanek Polonii i zwolnionego we wtorek z funkcji trenera "Czarnych Koszul" Krzysztofa Chrobaka. Była to dla niego pierwsza bramka w ekstraklasie, ale 21-letni zawodnik dopiero niedawno zadebiutował w I lidze, bo w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu. Rozegrał w niej tylko dziesięć spotkań. Bąk gra głównie na prawej pomocy i prawej obronie. Jego silną bronią jest gra głową, co udowodnił w derbach. Z Polonią jest związany nie tylko dlatego, że w niej uczył się grać w piłkę, ale podobnie jak większość jej wychowanków (bracia Michał i Marcin Żewłakowowie, Antoni Łukasiewicz, Paweł Kieszek, Łukasz Smolarow) kończył położone w pobliżu stadionu przy ulicy Konwiktorskiej liceum im. generała Władysława Andersa. Potem rozpoczął studia dzienne na AWF, które do dziś kontynuuje.