Kontuzja stopera ŁKS

Paweł Golański w meczu z Pogonią Szczecin doznał kontuzji, ale w piątek zagra przeciwko Aluminium Konin.

Stoper ŁKS podczas sobotniego spotkania opuścił boisko z powodu kontuzji kostki. W poniedziałek był u lekarza, który stwierdził, że opuchlizna z nogi zejdzie w najbliższych dniach. Golański mówi, że będzie próbował truchtać, a od połowy tygodnia chce wrócić do normalnego treningu. - Wierzę, że na bardzo ważny mecz z Aluminium będę gotowy - mówi.

Gdyby nieobecność Golańskiego potrwała dużej, głównym kandydatem na jego miejsce w środku obrony jest Gleiton Barbosa. W sobotę Brazylijczyk zaliczył nawet poprawny występ, choć w dwóch sytuacjach jego błędy musieli naprawiać koledzy.

W poniedziałek drużyna miała wolne, ale część piłkarzy przyszła na stadion, by zagrać w siatkonogę. Mimo wolnego w klubie był też trener Wojciech Borecki, który wspólnie ze swoimi asystentami - Markiem Chojnackim i Grzegorzem Wesołowskim - analizowali spotkanie z Pogonią. Wszyscy są zgodni, że w drugiej połowie łodzianom zabrakło boiskowego cwaniactwa. - Po prostu należało bronić wyniku, a nie atakować - uważa szkoleniowiec.

Do pełnej dyspozycji wraca Robert Sierant, ale na boisku pojawi się dopiero w kwietniu. Na jego powrót czekają szkoleniowcy, którzy nie są zadowoleni z występów pozostałych obrońców. Podobnie sytuacja wygląda z Marcinem Kowalczykiem, który według Romana Stępnia, prezesa ŁKS, nie otrzymuje zbyt wielu okazji, by do siebie przekonać trenera Boreckiego.

Łódzki szkoleniowiec twierdzi, że każdy piłkarz musi wywalczyć miejsce w podstawowym składzie. Doskonałym przykładem jest Marcin Wachowicz, który był bohaterem meczu z GKS Bełchatów, ale spotkanie z Pogonią rozpoczął na ławce rezerwowych. - Na razie w lepszej formie jest Arek Mysona, dlatego występuje w podstawowym składzie - tłumaczy.

Borecki mówi, że Wachowicz może być brany pod uwagę na mecz z Aluminium, ale nie oznacza, że w piątek zobaczymy go w podstawowym składzie. Dla Wachowicza generalną próbą przed powrotem do składu będzie wtorkowa gra wewnętrzna.