Sparingi czwartoligowców

Aż dwa sparingi naszych czwartoligowych piłkarzy zostały w ostatani weekend odwołane z powodu złych warunków do gry

KS Raków umówiony był z Sarmacją Będzin. Mecz miał być rozegrany na bocznym boisku przy ul. Limanowskiego, ale ze względu na fatalne warunki w ostatniej chwili został odwołany. Częstochowianie zdołali szybko zorganizować sobie jednak innych sparingpartnerów. W Żarkach zmierzyli się z Zielonymi oraz Jurą Niegowa.

Przeciwko Zielonym podopieczni trenera Andrzeja Samodurowa wystąpili w najsilniejszym składzie i zremisowali 1:1. - Ten wynik na pewno mnie nie satysfakcjonuje - skomentował trener Samodurow. - Gospodarze zagrali jednak bardzo ofiarnie i ambitnie. Prowadziliśmy z Zielonymi 1:0 i mieliśmy kilka okazji do podwyższenia wyniku, ale niestety szwankowała skuteczność po bramką gospodarzy.

W pojedynku z Jurą Niegowa na boisko wyszli głównie juniorzy i Raków przegrał 0:4. - Korzystając z okazji, daliśmy pograć młodym zawodnikom, którzy nabierają dopiero doświadczenia - dodaje Samodurow. - Podstawowy trzon zespoły stanowili: Siwy, Mastalerz, Jankowski i Żebrowski.

Ze względu na wodę, która pokrywała boisko, nie odbył się również mecz w Myszkowie, gdzie MKS miał podejmować KS Włodar Częstochowa.

Sparingu nie rozegrali także piłkarze Lotnikiem Kościelec, którzy mieli się zmierzyć z Victorią. Z powodu złego stanu boiska po raz drugi odwołano mecz II rundy Pucharu Polski pomiędzy Zielonymi Żarki. Drużyny zmierzą się najpewniej w najbliższą sobotę.