Kto mistrzem hokejowym: Dwory/Unia czy Wojas/Podhale?

Jeżeli ten sezon dla Unii ma nie być jednym wielkim pasmem niepowodzeń, oświęcimianie muszą zdobyć mistrzostwo. Sęk w tym, że ?Szarotki? są na fali i grają równie efektownie jak w czasach Ewalda Grabowskiego. W piątek w Oświęcimiu (g. 17) pierwszy mecz z serii do czterech zwycięstw.

Od 1998 r. Unia zdobyła sześć razy z rzędu mistrzostwo. W Nowym Targu spostrzegli, że złota seria Podhala z lat 70. powoli staje się zagrożona (od 1971 r. górale zdobyli dziewięć kolejnych tytułów mistrzowskich). Odkąd seniorską drużynę górali przejął możny sponsor Wiesław Wojas, "Szarotki" grają lepiej.

Gratka dla kibiców

- Podhalu byłoby łatwiej wygrać z Tychami, ale bez wątpienia większą gratką dla kibiców jest rywalizacja z Unią - analizuje skład finału były świetny reprezentacyjny bramkarz Gabriel Samolej (wychowanek Podhala, zdobył trzy razy mistrzostwo z Polonią Bytom, dwa razy z Podhalem, a z Unią czterokrotnie wicemistrzostwo). Chociaż największy sukces odniósł w Oświęcimiu (awans do finału Pucharu Europy w 1992 r.), to Samolej nie kryje, że całym sercem będzie za "Szarotkami". Jednak szanse na zdobycie mistrzostwa rozkłada "50 na 50 z mocnym wskazaniem na Podhale".

- Unia jest bardziej doświadczonym zespołem, ale mimo wszystko nie ma już takiego potencjału jak dawniej - dodaje Samolej. - To będą mecze "na styku".

Kluczowi bramkarze

Zadecyduje postawa bramkarzy i przygotowanie kondycyjne drużyn. Samolej podkreśla, że nikt w Polsce nie prezentuje dziś tak szybkiego hokeja jak Podhale. - Błyskawiczne podania, zespołowa gra i strzały z pierwszego krążka - to skuteczna recepta na każdego rywala - twierdzi Samolej, który liczy na dobrą postawę nowotarskich bramkarzy: Rafała Radziszewskiego i Krzysztofa Zborowskiego. Ten drugi zapłacił już frycowe za brak doświadczenia rok temu w przegranym półfinale ze Stoczniowcem. - Teraz obaj okrzepli. Natomiast w Unii nie ma kto zastąpić Tomka Jaworskiego, gdy ma słabszy dzień - porównuje Samolej.

Z kolei trener Unii Karel Suchanek argumentuje, że w jego zespole nikt nie powinien narzekać na zmęczenie po półfinale. - Przecież mieliśmy długą przerwę, gdy odpadliśmy z Interligi - przypomina. - Co to za problem zagrać kilka czy kilkanaście meczów w play-offie?

Górale mieli komfort

Trener Suchanek robił wszystko, by po wtorkowym meczu z Tychami drużyna zregenerowała siły. W środę zarządził odnowę biologiczną i lekki trening biegowy. - W czwartek ćwiczyliśmy na lodzie i od razu widać było, że chłopcy dochodzą do siebie. Jestem dobrej myśli - zdradza szkoleniowiec oświęcimian.

Górale mieli komfort, bo już tydzień temu awansowali do finału. Do poniedziałkowego popołudnia trener Andrzej Słowakiewicz zrobił drużynie wolne. We wtorek podhalanie ćwiczyli dwukrotnie, a po południu mieli gierkę imitującą mecz i nikomu po głowie nie chodził wyjazd do Oświęcimia, by podglądać rywali.

- Wszyscy są zdrowi i gotowi na ciężkie mecze. Przygotowaliśmy cztery ataki - informuje drugi trener Wojasa/Podhala Tadeusz Kalata i dodaje, że jego zespół zrobi wszystko, aby wygrać któryś z meczów w Oświęcimiu, "choć tam nawet ściany pomagają Unii".

Kalata zapewnia, że w Podhalu nikt głowy nie nosi za wysoko po zwycięstwie nad Dworami 8:3 w ostatnim meczu rundy zasadniczej. - Panuje pełna mobilizacja, zawodnicy wiedzą, o co grają - zapewnia.

Wczoraj hokeiści Unii analizowali grę rywala w meczach ze Stoczniowcem i w finale Pucharu Polski z TKH Toruń. - Jeżeli Podhale zagra swoje, to i tak tytuł wróci do Nowego Targu - uważa Samolej.

Z historii

Wojas/Podhale SSA Nowy Targ - spadkobierca działalności KS Podhale powstałego w 1933 r. (sekcja hokejowa została zawiązana w 1941 r.). Najbardziej utytułowany polski klub hokejowy, 17-krotny mistrz Polski (pierwszy tytuł w 1966 r.).

Dwory/Unia SSA Oświęcim - kontynuator tradycji KS Unia, która została założona w 1946 r. (hokej w 1957 r.). Siedmiokrotny mistrz Polski (pierwszy tytuł w 1992 r.).

Pojedynek snajperów

Leszek Laszkiewicz (Dwory/Unia): 26 lat, w 33 meczach strzelił 22 bramki, przy 23 asystował (45 pkt).

Jarosław Różański (Wojas/Podhale): 28 lat, w 29 meczach strzelił 23 bramki, przy 21 asystował.