Krzysztof Tochel, trener Zagłębia Sosnowiec będzie bohaterem pracy magisterskiej piłkarza Ruchu Chorzów

Krzysztof Tochel, trener sosnowieckiego Zagłębia będzie bohaterem pracy magisterskiej! Losy Tochela piłkarza i trenera opisze... Piotr Pierścionek, obrońca chorzowskiego Ruchu.

Pierścionek, student V roku katowickiego AWF, na niecodzienny temat pracy zdecydował się już przed dwoma laty. - Mówiłem trenerowi, żeby się przygotował. Bo ja decyzji już nie zmienię - uśmiecha się piłkarz.

- To duże wyróżnienie. Gdy byłem w szkole trenerów, pisałem pracę o historii Zagłębia. Wiele godzin spędziłem, przeglądając różne archiwa. Piotra też na pewno czeka ciężka praca - mówi Tochel.

Temat pracy zaakceptował już Władysław Szyngiera, który będzie promotorem studenta. - Pamiętam, że powstało już kilka podobnych prac. Ich bohaterami byli m.in.: Zygmunt Anczok i Stanisław Oślizło. Jeden ze studentów pisał też o innej gwieździe sosnowieckiej piłki Józefie Gałeczce. Piotrka czeka trudne zadanie. Musi odtworzyć karierę piłkarza, którego gry, z racji wieku, nigdy nie widział. Czeka go mrówcza praca. Przeglądanie klubowych kronik, archiwów. Rozmowy z piłkarzami, którzy grali razem z Tochelem - mówi.

Pierścionek ma jednak szczęście. Trener Zagłębia jest bowiem z zamiłowania archiwistą.

Swoje piłkarskie dokonania zaczął opisywać w 1972. Dwa lata temu trener pokazał mi swoje archiwum.

W czterech stukartkowych zeszytach Tochel dokładnie opisał każdy mecz, jaki rozegrał na polskich boiskach. Od pierwszego spotkania w trampkarzach do ostatniego meczu w lidze w barwach Stali Mielec.

Archiwum prowadził też, gdy grał we Francji. - Tadek Fogiel [menedżer - przyp. red.] nauczył mnie, że trzeba dbać o "publicity". Potem, gdy wróciłem do Polski i starałem się o pracę w KSZO, prezes Jan Szostak powiedział: ale ja pana nie znam. To pokazałem mu moje kroniki i wszystko stało się jasne - opowiadał Tochel.

- Trener już obiecał, że udostępni mi swoje kroniki. Przyznam szczerze bardziej interesują mnie jego dokonania trenerskie. Sam chcę zostać w przyszłości szkoleniowcem, mam nadzieję, że dzięki pracy wyciągnę od trenera Tochela jak najwięcej jego tajemnic. Dla mnie Krzysztof Tochel, to czołówka polskich trenerów - chwali Pierścionek.

I tu znowu ułatwienie dla studenta. Po zakończeniu kariery trener Tochel zamienił się bowiem z kronikarza w analityka. Teraz co poniedziałek trzy, cztery godziny spędza nad żmudnym opracowywaniem statystyk i wykresów dotyczących gry jego zespołu. Wszystko dokładnie wykreślone od linijki, co ważniejsze informacje wyróżnione fosforyzującym pisakiem.

- Czasami nie chce mi się nawet do tego siadać, ale jak już siądę, to nie mogę się oderwać. To jest jak inny wymiar. Nagle wszystko widzę czarno na białym. Co, jak, gdzie trzeba poprawić. Dzięki temu dokładnie wiem, nad czym trzeba popracować. Potem, gdy odchodzę z klubu, zostawiam taki zeszyt mojemu następcy. To bardzo ułatwia pracę. Szkoda, że sam podobnego opracowania nigdy nie dostałem - mówi trener.

- Mam nadzieje, że praca nie trafi do uczelnianego archiwum. Dla mojego pokolenia Krzysztof Tochel to żywa legenda sosnowieckiego klubu. Chciałbym, żeby mogli ją też przeczytać kibice - mówi Pierścionek.

Piotr Pierścionek ma 26 lat. Wychowanek Zagłębia, grał też Koronie Kielce, Hutniku Warszawa, Ruchu Radzionków, Unii Strzemieszyce, obecnie reprezentuje Ruch Chorzów.