Siatkarze Moderatora Hajnówka walczą o Serię B

Siatkarze Moderatora Hajnówka są już w finale play off o awans do Serii B pierwszej ligi. W sobotę i w niedzielę odnieśli dwa najbardziej wartościowe zwycięstwa wyjazdowe w krótkiej historii występów drugoligowych

Porażka w kiepskim stylu z poprzedniej soboty przed własną publicznością podziałała na hajnowian, jak wielki kubeł zimnej wody. Już dzień później rozbili Net 3:0. Kto by się jednak spodziewał, że w Ostrołęce wygrają dwukrotnie? Wprawdzie w tym sezonie radzą sobie w meczach wyjazdowych o niebo lepiej, niż w debiucie drugoligowym, ale i tak do tej soboty nie wygrali jeszcze z nikim z czołówki. - Byliśmy pełni wiary, że możemy wygrać dwukrotnie, bo jesteśmy w formie - powiedział nam trener naszej drużyny Jacek Wesołowski.

Do połowy drugiego seta w sobotnim spotkaniu Moderatora z Netem na boisku dominowali goście. Później jednak ostrołęczanie doprowadzili do wyrównania, a w końcówce drugiej odsłony przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Zażarta walka trwała także w dwóch kolejnych partiach, w których minimalnie zwyciężała raz jedna, raz druga drużyna. Wszyscy oczekiwali walki na śmierć i życie w tie-breaku, ale goście szybko objęli prowadzenie 9:3. Zawodnicy Netu tylko zmniejszyli rozmiary porażki.

Feralnie dla Moderatora rozpoczął się wczorajszy mecz, przegrany w pierwszym secie do 13. Później jednak na boisku rządzili już goście.

- Marek [Antoniuk], Adam [Aleksandrowicz] i Jurek [Janiel - red.] bardzo dobrze odbierali zagrywkę - relacjonuje Jacek Wesołowski. - Przez to Maciek [Wesołowski] miał ułatwione zadanie w rozegraniu piłki. Dobrze broniliśmy w polu. Ponadto zaskoczyliśmy gospodarzy stacjonarną zagrywką i powstrzymaliśmy Andrzeja Kubła przed kończeniem akcji z drugiej piłki.

Jednym z najlepszych siatkarzy na boisku był Maciej Wesołowski, do którego w rundzie zasadniczej sezonu nie brakowało pretensji o słabe rozegranie. - Gdyby koledzy nie odbierali dobrze piłek, nie mógłbym dobrze rozgrywać - powiedział wczoraj skromnie. - Cieszę się, że zostałem zauważony, bo moja pozycja nie jest za bardzo widoczna na boisku.

Trudno było jednak w Ostrołęce nie zauważyć rozgrywającego Moderatora, który kilkakrotnie łapał rywali na pojedynczym bloku. Ponadto po jego serwisie siatkarze Netu mieli sporo kłopotów z wyprowadzeniem skutecznego ataku.

Za trzy tygodnie hajnowianie wyjadą do Szczytna, które pewnie zmierza w stronę awansu.

- Drużyna ze Szczytna nie jest stworzona z nadludzi, można z nimi wygrać - mówi Maciej Wesołowski, który niegdyś grał w barwach WSPol. - Mają pe w rundzie zasadniczej sezonu przede wszystkim krótką ławkę i stać nas na odniesienie sukcesu. W Ostrołęce bardzo pomogła nam grupka głośnych kibiców. Jeśli nie zabraknie ich w Szczytnie, powinniśmy wygrać.

NET OSTROŁĘKA - MODERATOR HAJNÓWKA 2:3 (16:25, 29:27, 24:26, 25:22, 12:15) i 0:3 (22:25, 21:25, 21:25)

Moderator: Wesołowski, Aleksandrowicz, Iwaniuk, Kopyść, Antoniuk, Babińczuk, Janiel (libero) oraz Cimochowski.

Stan rywalizacji: 1:3 (awans Moderatora).

Wyniki innych spotkań - o miejsca 1.-4.: AZS II Olsztyn - WSPol. Szczytno 1:3 (3:0 dla WSPol. i awans). O miejsca 5.-8.: Alpat Gdynia - MDK Warszawa 1:3 (3:0 dla MDK); MOSiR Giżycko - SKS Starogard Gdański 3:2 i 0:3 (3:0 dla SKS-u).

O 1. miejsce zagrają: WSPol. - Moderator; o 3. miejsce (dwumecz): Net - AZS II; o 5. miejsce (dwumecz): MDK - SKS; o 7. miejsce: MOSiR - Alpat.