Oceny wszystkich graczy

Oceny wszystkich graczy

Adam Wójcik

Najlepszy strzelec zespołu. Doskonale potrafił wykorzystać swoje największy atuty: rzuty z dystansu oraz szybkość i zwinność. W życiowej formie w listopadzie i grudniu (29 pkt. w Atenach). W rewanżach - poza spotkaniem z Montepashi Siena - było już znacznie gorzej. Na pewno jednak nie zawiódł.

Średnie: 18,2 pkt.; 5,1 zbiórek; 56 proc. skuteczności rzutów za 2 pkt.

Raimonds Miglineks

Najlepszy podający Suproligi. Potwierdził, że jest rozgrywającym na europejskim poziomie. W bezpośrednich pojedynkach przyćmił nawet srebrnego medalistę olimpijskiego Laurenta Sciarrę. W spotkaniu z Maccabi tylko trzech zbiórek zabrakło mu do tripple-double.

Średnie: 7,0 pkt.; 7,3 asysty; 2,5 zbiórki.

Maciej Zieliński

Lata mijają, a Zieliński wciąż jest niezastąpiony. Choć zdarzały mu się wpadki (w Atenach zdobył tylko jeden punkt), to generalnie nie schodził poniżej przyzwoitego poziomu. Tradycyjnie brał na siebie odpowiedzialność w najtrudniejszych momentach. Gracz stycznia Suproligi.

Średnie: 12,7 pkt.; 3,7 zbiórki; 2,2 asysty.

Dainius Adomaitis

Nieźle w obronie kosztem ataku. Od zawodnika z największym doświadczeniem w zespole można jednak było oczekiwać więcej. Może występować na czterech pozycjach, ale grał głównie jako rzucający obrońca i zadziwiająco często pudłował z czystych pozycji.

Średnie: 9,5 pkt.; 3,8 zbiórki; 57 proc. za 2 pkt.

Harold Jamison

Z Jamisonem Śląsk wygrał cztery razy w sześciu meczach, po jego wyjeździe tylko raz - również w sześciu spotkaniach. Z Jamisonem wrocławianie wygrali walkę na tablicach we wszystkich meczach, bez niego tylko w dwóch. Najgorzej na świecie wykonywane rzuty wolne - 25 proc.!

Średnie: 7,0 pkt.; 8,3 zbiórki; 3,6 przechwytu.

Joe McNaull

Najbardziej pechowy sezon w karierze. Gdy po dwóch miesiącach przerwy wyleczył jedną kontuzję, szybko nabawił się drugiej. Trener Andrej Urlep, który nie zwykł oficjalnie krytykować zawodników, już przed sezonem stwierdził, że McNaull to nie jest środkowy na Europę. Później - między wierszami - obwiniał go za porażki w Villeurbanne czy Stambule. W przeciwieństwie do reszty zespołu najlepiej grał w ostatnich spotkaniach.

Średnie: 11,4 pkt.; 7,9 zbiórki; 62,5 proc. z gry.

Dominik Tomczyk

Pierwszy rezerwowy i jeden z najwszechstronniejszych zawodników Suproligi. Często niedoceniany, zwłaszcza za grę w obronie. Długo najlepszy w rzutach z gry i za 3 pkt. w Suprolidze, ale na koniec nie znalazł się nawet w dziesiątce tych klasyfikacji. Z konieczności grywał głównie pod koszem i dość niespodziewanie ma najwięcej zbiórek w ataku ze wszystkich wrocławian.

Średnie: 11,6 pkt.; 4,6 zbiórki; 45 proc. za 3 pkt.

Aleksander Avlijas

Typowy człowiek do zadań specjalnych. Kilka razy zaskoczył w ataku, paradoksalnie w przegranych przez Śląsk meczach. Jego główny problem to fatalna skuteczność za 2 punkty: tylko 33 proc. (najgorzej w zespole).

Średnie: 6,2 pkt.; 1,8 zbiórki; 1,1 asysty.

Robert Kościuk

Jedyny zawodnik Śląska, który grał we wszystkich spotkanich tego sezonu, łącznie z ligą. To jego akcje doprowadziły do dogrywek w Berlinie i Splicie. Generalnie bez wzlotów i upadków.

Średnie: 3,1 pkt.; 1,2 asysty.

Sean Marks

Największe rozczarowanie mimo dwóch podejść do Zeptera w tym sezonie.

Średnie: 3,9 pkt.; 3,1 zbiórki.

Tomasz Cielebąk

Gdy grał (niewiele), to większych błędów nie popełniał. Dopiero, gdy złapał kontuzję, wszyscy za nim zatęsknili.

Średnie: 2,0 pkt.; 1,3 zbiórki.

Grali również: Rafał Bigus, Artur Bajer, Sebastian Zwolak.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.