Nowy zawodnik w Kotwicy Kołobrzeg

W środę rano 30-letni Mirosław Frankowski dołączył do Kotwicy Kołobrzeg. Z drużyną odbył tylko jeden trening. W meczu z Legią był trzecim punktującym zawodnikiem w zespole (zdobył 14 punktów)

- Musieliśmy szybko kogoś znaleźć, bo mamy kłopoty kadrowe z powodu kontuzji dwóch zawodników - mówi Artur Gliszczyński, trener kołobrzeżan. - Teraz wszystkie zespoły wzmacniają się i jeśli chcemy walczyć o czwórkę, to także musimy uzupełnić skład. Ta runda będzie o wiele trudniejsza niż pierwsza.

Mogący grać na pozycji skrzydłowego i obrońcy Frankowski to doświadczony zawodnik. W ubiegłym sezonie grał w szeregach Pogoni Ruda Śląska, gdzie rozpoczął występy w sezonie 1994/95. Pod koniec 2003 r. opuścił Pogoń. Tłumaczył, że działacze nie wywiązują się ze swoich obietnic finansowych. Wyjechał do Niemiec, próbował tam znaleźć pracę. Z jego planów nic jednak nie wyszło i po miesiącu wznowił treningi w Pogoni, która nadal borykała się z kłopotami finansowymi. Koszykarz podpisał z klubem miesięczną umowę. Chciał przeczekać do okresu transferowego. W kołobrzeskim klubie jednak także się nie przelewa.

Frankowski podkreśla, że w każdej chwili może porzucić grę w koszykówkę. Skończył studia ekonomiczne i mógłby znaleźć pracę w tej branży.

Kotwica nie planuje w obecnej rundzie więcej wzmocnień. Trener Gliszczyński czeka, aż po kontuzji powrócą Artur Olszanecki i Łukasz Wichniarz.

W najbliższą sobotę Frankowski zadebiutuje przed kołobrzeską publicznością. O godz. 18 w hali Milenium rozpocznie się mecz ze Stalą Stalowa Wola.