Idea Śląsk gra z Albą Berlin

EUROLIGA KOSZYKARZY. Są takie mecze, które mają wpływ na cały sezon. I dziś jest jeden z takich - mówi przed spotkaniem z Albą trener Idei Muli Katzurin. Wrocławianie rozpoczynają mecze o wszystko

Żarty się skończyły i mecze, w których co najwyżej można było wygrać, też. Teraz już trzeba i przed taką sytuacją wrocławianie stają po raz pierwszy w tym sezonie. Sytuacja jest na tyle poważna, że po raz pierwszy od dłuższego czasu na konferencji prasowej przed meczem pojawił się prezes Grzegorz Schetyna. I przemówił dość odważnie.

- Wydaje mi się, że za bardzo uspokoiliśmy się kolejnymi zwycięstwami w lidze, porażkami rywali i fatalnymi występami innych polskich drużyn w europejskich pucharach. I chciałbym ten komfort i spokój zmącić - podkreślał. - Pamiętajmy, że my jeszcze nic nie osiągnęliśmy, choć wielu osobom tak się może wydawać. Najważniejsze mecze przed nami, a jeżeli nie wygramy dwóch najbliższych, wówczas możemy zapomnieć o awansie.

Te dwa najbliższe spotkania to dzisiejsze z Albą i za tydzień z ASVEL. A żeby było ciekawiej, to dla rywali już mecze absolutnie o wszystko. Porażka oznacza dla nich absolutny koniec marzeń o TOP 16.

- Dla nich to mecz z cyklu, który wygrać muszą. Ale dla nas też - podkreśla Katzurin. - Porażka oznacza olbrzymią stratę, zwłaszcza jak weźmiemy pod uwagę to, z kim jeszcze przyjdzie nam grać i siłę tych drużyn. Dlatego zespół, który przegra, prawdopodobnie odpadnie z rywalizacji.

- Rywale zagrają kompletnie zdeterminowani, ale my musimy na to spotkanie wyjść z dokładnie takim samym nastawieniem - dodaje Grzegorz Schetyna.

Przypominając sobie to, co działo się w pierwszym meczu w Berlinie, wydaje się, że wrocławianie są zdecydowanym faworytem tego meczu. Nic bardziej mylnego. Wówczas koszykarze Alby byli kompletnie zaskoczeni znakomitą defensywą Śląska i przez większość meczu nie wiedzieli, jak grać, ale tym razem na pewno będą już lepiej przygotowani. Zresztą w Albie wszyscy podkreślają, że był to najgorszy występ zespołu w tym sezonie. Dodatkowo obrona Śląska w ostatnich meczach nie funkcjonuje już tak dobrze jak na początku sezonu.

- Nie chciałbym w ogóle brać pod uwagę meczu z Benettonem, bo to zupełnie inna sprawa, ale przeciwko Olympiakosowi rzeczywiście defensywa nie była taka, do jakiej przywykliśmy. I nie chcę tu szukać jakichś usprawiedliwień, ale po części wynikało to z tej przerwy w graniu. Uważam, że w pełni sezonu bylibyśmy w stanie wygrać ten mecz i całe szczęście, że z Albą gramy teraz, a nie tydzień wcześniej - podkreśla Katzurin. - Zgodzę się, że teraz rywale będą lepiej przygotowani niż przed pierwszym meczem. My przede wszystkim musimy jednak pracować nad naszą grą i obroną, którą budujemy od nowa. Bez niej nie ma przecież zwycięstw, szczególnie w Eurolidze, i praktycznie bez przerwy nad nią pracujemy.

Alba gra też lepiej niż na początku sezonu, a pozyskanie Chucka Evansa (kiedyś występował w Stali Ostrów) dało drużynie nowe możliwości na pozycji rozgrywającego. Tyle że jest to praktycznie jedyny solidnych rezerwowy berlińczyków. Nierówno gra bowiem Szymon Szewczyk, natomiast kontuzjowani są Mithat Demirel oraz Marco Pesić.

- Po tym, jak nie mogą grać Demirel i Pesić, ale do zespołu dołączył Evans, Alba na tym zyskała - uważa Katzurin. - Ale to w ogóle lepszy zespół niż na początku sezonu. Są bardziej zgrani, zawodnicy znają już swoją rolę w zespole, co pokazują występy poszczególnych koszykarzy. Stojanović czy Petrović grają cały czas na tym samym dobrym poziomie, co znaczy, że znaleźli swoje miejsce w zespole.

Katzurin, Schetyna i zawodnicy apelują o doping i wszystko wskazuje na to, że będzie on nie mniejszy niż w spotkaniach z Efesem czy Pamesą. Do wczorajszego rana w punktach sprzedaży pozostawało jeszcze około 800 biletów. Dziś będzie można jednak jeszcze kupić w kasach Hali Ludowej ostatnie bilety.

- Musimy zagrać w sześciu: pięciu na parkiecie i zawodnikiem na trybunach - podkreśla Katzurin. - Są bowiem takie mecze, które mają wpływ na cały sezon. I dziś jest jeden z nich, a liczyć zaczyna się już tylko wynik.

SYTUACJA W GRUPIE C

Cztery drużyny walczą o piąte, ostatnie premiowane awansem miejsce: Idea Śląsk, Olympiakos Pireus, ASVEL Villeurbanne i Alba Berlin. Teoretycznie poza piątkę może jeszcze wypaść Tau Ceramica Vitoria, która ma taki sam bilans jak Śląsk (po cztery zwycięstwa i porażki) i nie najlepszy terminarz spotkań (ze Śląskiem, Olympiakosem i ASVEL gra na wyjazdach), ale w praktyce trudno sobie wyobrazić, aby tego zespołu zabrakło w TOP 16. Nic nie powinno się stać również Benettonowi (6-2), Efesowi (6-2) i Pamesie (5-3).

- Benetton, Efes i oba hiszpańskie zespoły na 99 procent zajmą pierwsze cztery miejsca w grupie i awansują do TOP 16 - podkreśla trener Muli Katzurin. - Poniżej nich wszystko jest otwarte. I na razie my jesteśmy w najlepszej sytuacji, bo teraz gramy dwa mecze we własnej hali. Ale to jeszcze nic nie oznacza.

Wrocławianie dodatkowo nie są jeszcze uzależnieni od wyników innych drużyn, tak jak ich rywale. Oto jak wygląda sytuacja Olympiakosu, Alby i ASVEL-u.

Olympiakos Pireus

Bilans: 3-5. Kolejne mecze: Pamesa (w), Tau (d), Efes (w), Benetton (d), ASVEL (d), Alba (w).

Najgroźniejszy rywal Śląska już tydzień temu mógł być za burtą, ale pokonał Śląsk i teraz ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań z wrocławskim klubem. Musi jednak na koniec sezonu mieć przynajmniej taką samą liczbę zwycięstw, co Śląsk. Jeżeli jednak nie wygra żadnego z czterech najbliższych spotkań (a jest to możliwe), wówczas pożegna się z TOP 16.

Alba Berlin

Bilans: 2-6. Kolejne mecze: Śląsk (w), Pamesa (d), Tau (W), Efes (d), Benetton (w), Olympiakos (w).

Każdy mecz to spotkanie o życie, udało się Albie przedłużyć minimalne szanse przed tygodniem po pokonaniu ASVEL-u. Jeżeli dziś przegra, wówczas będzie już bez szans. W ostatniej kolejce gra jednak ważny dla nas mecz.

ASVEL Villeurbanne

Bilans: 2-6. Kolejne mecze: Efes (d), Śląsk (w), Benetton (d), Pamesa (w), Olympiakos (w), Tau (d).

Sytuacja beznadziejna. Zespół bez formy, do tego ma problemy z kontuzjami (m.in. Shawnta Rogers nie zagra za tydzień we Wrocławiu) i fatalny kalendarz spotkań. Sukcesem tego zespołu będzie uniknięcie ostatniego miejsca w grupie, bo na TOP 16 już teraz szanse ma minimalne.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.