Turniej tenisowy w Kalwie

Niewiele brakowało, by Michał Pietrzak z Budowlanych Olsztyn znalazł się w czołowej czwórce turnieju skrzatów w Kalwie

W hali Ośrodka Wypoczynkowego Kalwa nieopodal Pasymia odbył się Ogólnopolski Turniej Klasyfikacyjny skrzatów (tzw. seria1) z udziałem najlepszych zawodników z kraju w tej kategorii wiekowej.

- Poza liderem przyjechało na nasz turniej aż 15 zawodników z czołowej dwudziestki rankingu Polskiego Związku Tenisa i choćby ten fakt gwarantował już wysoki poziom zmagań na korcie oraz emocje - mówi Mirosław Umbras, organizator OTK skrzatów w Kalwie.

Największą sensację turnieju wywołał Piotr Grynkowski z Łodzi, który w półfinale wygrał z trzecim zawodnikiem rankingu Wojciechem Lutkowskim z Warszawianki Warszawa 7/5 i 6/2 i przebojem dotarł do finału. Niewiele osób spodziewało się, że łodzianin - sklasyfikowany w rankingu PZT poza czołowa dwudziestką - dotrze tak wysoko. W finale rywalem Piotra był Roy Brandys z Radomia. I tu już nie było niespodzianki, bowiem Roy pokonał, i to dość przekonywująco, rewelacyjnie spisującego się Grynkowskiego 6/1 i 6/4.

W turnieju głównym w Kalwie wystąpiło pięciu zawodników z klubów Warmii i Mazur. I wszyscy zaznaczyli swój udział w rywalizacji dobrą grą, choć czterech z nich odpadło w początkowej fazie turnieju. Mateusz Kubach na przykład już w pierwszej rundzie miał pecha, bo trafił na Roya Brandysa. Tenisista z Iławy stawiał jednak spory opór późniejszemu triumfatorowi turnieju. Mateusz przegrał pierwszego seta 2/6, ale już w drugim Roy musiał nieźle się nabiegać, by ostatecznie zwyciężyć w tie breaku 7/6. Los Mateusza podzielili też Wojtek Jacyszyn z Budowlanych oraz Irek Atroszko z Kętrzyna, którzy odpadli w pierwszej rundzie, trafiając jednak na rywali z czołowej dziesiątki rankingu PZT.

Znakomicie spisał się natomiast Michał Pietrzak z Budowlanych Olsztyn, który na początek rozprawił się 2:1 z rozstawionym w turnieju z nr. 7 Michałem Koniecznym z Poznania. W kolejnej rundzie Michał wygrał 6/4 i 6/3 z Wojtkiem Szóstakiem z Wrocławia i stanął przed szansą walki o półfinał. I tu olsztyniak natrafił na przeszkodę w osobie Piotra Grynkowskiego. Michał przegrał ze świetnie dysponowanym tenisistą łódzkim 6/3 i 6/0, ale w grach pojedynczych i tak spisał się najlepiej z całej grupy zawodników z Warmii i Mazur.

W turnieju deblowym wygrała para Brandys/Lutkowski, pokonując Jakuba Jankowskiego i Antoniego Orlińskiego z Radomia 6/2 i 6/4. Brandys z Lutkowskim wyeliminowali w półfinale Mateusza Kubacha i Jakuba Podlińskiego z Iławy 6/1 i 7/6. W drugim secie tego spotkania zanosiło się nawet na sensację, bowiem para iławska prowadziła już 5:0, ale Brandys z Lutkowskim zastopowali iławian, wygrywając kolejne gemy.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z postawy naszych tenisistów, bo byli oni o rok młodsi od rywali i mają jeszcze kolejny sezon startów w kategorii skrzatów - mówi Mirosław Umbras. - Sądząc po umiejętnościach Michała Pietrzaka, który był chwalony za bardzo dobre i silne uderzenia rakietą, czy bardzo sprawnego w poruszaniu się na korcie Mateusza Kubacha, o ich czołowe lokaty w ogólnopolskich turniejach czy klasyfikacji PZT możemy być spokojni.

Copyright © Agora SA