Wisła Płock - Polonia 5:1

Już wiadomo, że pięciu piłkarzy Robert Gubiec, Mindaugas Maksvitys, Vlado Danilov, Paweł Hajduczek i Łukasz Woźniak żegna się z Polonią. Nie znaleźli uznania w oczach trenerów ?Czarnych Koszul?. Polonia zwalnia, ale i szuka nowych zawodników. W przegranym w sobotę 1:5 sparingu z Wisłą Płock testowanych było trzech piłkarzy.

Byli nimi Jacek Cieśla (Polar Wrocław), Krzysztof Kaczmarczyk (Polonia Słubice) i Tomasz Nawrot (Aluminium Konin). Dla Cieśli i Kaczmarczyka był to już drugi sprawdzian w Polonii. Obaj grali również w środowym sparingu na Konwiktorskiej między obiema drużynami "Czarnych Koszul".

- Jednym z zawodników z tej grupy jesteśmy zainteresowani. Nie chciałbym operować nazwiskami - powiedział trener Krzysztof Chrobak. Prawdopodobnie chodzi jednak o Kaczmarczyka, młodego 21-letniego pomocnika Polonii Słubice (zajmuje trzecie miejsce od końca w III lidze). Kaczmarczykiem latem interesowała się już Amica Wronki, teraz ofertę pracy złożył mu trzecioligowy Śląsk Wrocław. Na Śląsku ciąży jednak zakaz transferów, choć nie wiadomo czy w takiej samej sytuacji nie znajdzie się również wkrótce Polonia. Jeszcze w tym tygodniu trenerzy Chrobak i Marek Zub będą sprawdzać kolejnych piłkarzy, być może w tym celu znowu przeprowadzą sparing dwóch drużyn Polonii.

Nie weźmie w nim udziału na pewno piątka graczy, którym w sobotę Chrobak podziękował za występy w klubie. Chodzi o Gubca, Maksvitysa, Danilova, Hajduczka i Woźniaka. Oprócz Gubca, który opuszcza klub bardziej z powodów dyscyplinarnych, pozostali żegnają się z Polonią, bo niczym w niej się nie wyróżnili. Wszyscy zresztą grali głównie w rezerwach, a jeśli w ekstraklasie - to zazwyczaj krótko i bardzo słabo. - Nie była to decyzja podjęta pod wpływem impulsu, ale ją przemyśleliśmy. Ci piłkarze nie rokowali nadziei na udane występy w I lidze. Może zmiana środowiska im pomoże - tłumaczy Chrobak powody zwolnienia tej piątki.

W meczu z Wisłą Polonia grała w składzie, w którym nigdy już drugi raz nie wystąpi. To w pewnym stopniu tłumaczy tak wysoką porażkę. "Czarne Koszule" tylko przez chwilę po przerwie próbowały ataków. Jeden z nich po ładnym strzale Łukasza Kozioła przyniósł powodzenie. Kozioł to zawodnik z drugiej drużyny Polonii, ostatnio wyjątkowo skuteczny. W dwóch kończących rundę jesienną meczach rezerw strzelił trzy gole. Zdaniem Chrobaka jest jeszcze za wcześnie, aby awansował do pierwszego zespołu, podobnie jak inni młodzi wychowankowie Polonii grający w Płocku - Wojciech Musuła, Łukasz Smolarow i Maciej Biernacki (z kadry U-16 Michała Globisza).

WISŁA PŁOCK - POLONIA WARSZAWA 5:1 (3:0): Vileniskis (23.), Matusiak (27., 68.), Terlecki (32.), Abović (81.) - Kozioł (47.). Skład Polonii: Kieszek - Drajer (65. Musuła), Łukasiewicz (46. Smolarow), Stokowiec (46. Głowacki), Cieśla, Kaczmarczyk (60. Biernacki), Mazurkiewicz, Nuckowski (46. Aleksandrowicz), Jarosiewicz (46. Kozioł), Bąk, Nawrot.

Żegnają się z Polonią

Robert Gubiec - W Polonii ten 24-letni bramkarz od 1998 roku. W I lidze zagrał jednak tylko 14 meczów. W poprzednim sezonie wystąpił w rewanżowym meczu Pucharu UEFA z FC Porto wygranym przez "Czarne Koszule" 2:0. To był jego najlepszy mecz w Polonii. Odchodzi głównie z powodu konfliktu z klubem.

Mindaugas Maksvitys - Do Polonii ten litewski bramkarz przyszedł zimą tego roku. W pierwszej drużynie zagrał tylko w meczach z Pucharu Intertoto z Tobołem Kustanaj i Pucharu Polski z Lechem Poznań. W trzech spotkaniach puścił siedem goli.

Vlado Danilov - Macedończyk grał w Polonii tylko w minionym sezonie. W tym stracił miejsce nawet w czwartoligowych rezerwach.

Paweł Hajduczek - Były mistrz Europy do lat 17. W Polonii od zimy. Tylko w jednym meczu wyszedł w pierwszym składzie.

Łukasz Woźniak - Grał kilka minut w mistrzowskim dla Polonii sezonie, potem był wielokrotnie wypożyczany ostatnio do Kolportera Kielce. Wrócił latem, ale po to by tak jak trzy lata temu zagrać kilka minut w I lidze.

Przejęcie opóźnia się

Wbrew zapowiedziom nie dojdzie dziś do zmian własnościowych w Polonii. Obecny właściciel drużyny piłkarskiej spółka KP Polonia należąca do Janusza Romanowskiego i pragnąca przejąć klub KSP Polonia założona przez sympatyków klubu nie doszły do porozumienia. Negocjacje toczą się nadal, ale utkwiły w martwym punkcie po tym, jak Romanowski przesyła kolejne poprawki do aktu notarialnego. Wczoraj zebrali się przedstawiciele KSP Polonia, aby omówić strategię działań wobec Romanowskiego. Prawdopodobnie przedstawią dotychczasowemu prezesowi Polonii ostateczny termin (na pewno w pierwszej połowie grudnia), w którym są gotowi przejąć klub. Jeśli Romanowski jego nie zaakceptuje, KSP Polonia zrezygnuje z przejęcia drużyny "Czarnych Koszul".