Wiceprezydent Wrocławia Jarosław Obremski o modernizacji stadionu przy Oporowskiej

OBIEKTY SPORTOWE. Już za dwa lata obiekt piłkarski przy Oporowskiej będzie spełniał wszystkie europejskie wymogi licencyjne. Na stadionie swoje mecze rozgrywać będzie mógł nie tylko zespół Śląska, ale nawet reprezentacja Polski. O planach modernizacji wrocławskiego stadionu opowiadają Jarosław Obremski, wiceprezydent Wrocławia, oraz Rafał Jurkowlaniec, dyrektor Biura Sportu i Rekreacji Urzędu Miejskiego

Artur Brzozowski: Decyzja o modernizacji stadionu przy Oporowskiej już zapadła, ale dlaczego cała inwestycja ruszy dopiero w połowie przyszłego roku?

Jarosław Obremski (wiceprezydent Wrocławia), Rafał Jurkowlaniec (dyrektor Biura Sportu i Rekreacji Urzędu Miejskiego we Wrocławiu): Najpierw musimy ogłosić przetarg na projekt modernizacji stadionu. W zasadzie ogłaszamy go już teraz, a zakończymy w lutym lub marcu 2004 roku. Później musi być przeprowadzony kolejny przetarg, który wyłoni wykonawcę prac, ale tuż po zakończeniu sezonu piłkarskiego w czerwcu przyszłego roku chcemy wbić pierwszą łopatę na stadionie przy Oporowskiej. Niczego sztucznie nie można przyspieszyć. Po pierwsze, najważniejszą przeszkodą są dziś finanse, gdyż część funduszy musimy pozyskać z zewnątrz. Po drugie, drużyna piłkarska Śląska w najbardziej optymistycznej wersji w I lidze zagra nie szybciej niż za dwa lata. Dlatego modernizację stadionu planujemy zakończyć jesienią 2006 roku.

Gdzie będą wówczas grali piłkarze Śląska?

- Są dwie koncepcje. Fachowcy sugerują, że na rok trzeba całkowicie zamknąć stadion i wówczas Śląsk musiałby grać na innym obiekcie, na przykład na Stadionie Olimpijskim. Po rocznej, częściowej modernizacji zespół mógłby grać na Oporowskiej, a pozostałe prace byłyby kontynuowane. Druga koncepcja zakłada, że mimo przebudowy zespół Śląska cały czas będzie tam grał, ale takie rozwiązanie może spowodować, że prace potrwają dłużej niż dwa lata. Na dziś większe szanse ma pierwszy projekt, czyli zakładający, że Oporowska na rok zostanie całkowicie zamknięta.

Czy tereny dzisiejszego flomarku oraz ogródków działkowych położonych przy stadionie zostaną inaczej zagospodarowane?

- Teren targowiska od ulicy Kruczej zostanie całkowicie przebudowany. Planujemy, że powstanie tam treningowe boisko ze sztuczną trawą oraz parking dla działaczy, VIP-ów i dziennikarzy. Całkowicie zburzona i wybudowana od podstaw będzie trybuna położona właśnie od strony ul. Kruczej. Powstanie tam widownia na około 4,5 tysiąca kibiców, pod którą będą szatnie, pomieszczenia klubowe, dziennikarskie i sędziowskie oraz restauracja. Jeśli chodzi o ogródki działkowe, to temat bardzo delikatny i trudny ze względu na prawo własności ich użytkowników. Przy różnych innych inwestycjach miejskich przerabiałem już negocjacje z przedstawicielami działkowiczów i nie ukrywam, że są one niesłychanie trudne. Wszystko wskazuje, że nic tam nie zmienimy.

Jak będzie wyglądał teren stadionu od ulicy Grabiszyńskiej?

- Powstanie tam trybuna, która pomieści również około 4,5 tysiąca widzów. Mamy informacje, że to wymarzone miejsce dla najzagorzalszych fanatyków Śląska, którzy chcieliby się tam przenieść. Oczywiście, nie widzimy żadnych przeszkód, aby tak się stało.

W jaki sposób zmienią się istniejące już dwie trybuny - główna i odkryta?

- Trybuna odkryta zostanie całkowicie zadaszona, a na głównej przeprowadzimy modernizację dachu. Rozważamy możliwość zlikwidowania słupów podtrzymujących dach, gdyż wiemy, że niektórym widzom częściowo zasłaniają one widok na boisko. Raczej nie przewidujemy rozbudowy tej trybuny, gdyż musimy zmieścić się w kosztach. Zmodernizujemy stadion na tyle, na ile nas stać.

Jednym z największych problemów stadionu na Oporowskiej może być parking dla kibiców.

- Na pewno poradzimy sobie z tym problemem i spełnimy wymogi UEFA. Jest kilka miejsc, gdzie planujemy budowę parkingu. Na przykład pobliskie tereny pofabryczne, leżące tuż przy ulicy Grabiszyńskiej.

Czy ogłaszając projekt na modernizację stadionu, miasto weźmie pod uwagę jakiekolwiek sugestie mieszkańców Wrocławia i kibiców piłki nożnej dotyczące przebudowy tego obiektu? Czy kibice mogą Wam cokolwiek w tej sprawie zasugerować?

- Tak, oczywiście jesteśmy otwarci na sensowne propozycje. Do tej pory w Polsce z obiektów sportowych budowaliśmy głównie hale, baseny czy tory kolarskie, a jeśli chodzi o budowle piłkarskie to trudno mówić, że mamy tu niezliczoną ilość architektonicznych fachowców. Nie widzę przeszkód, aby kibice wysyłali swoje propozycje, uwagi i listy na przykład do "Gazety Wyborczej", która później może je opublikować. Chętnie przyjdziemy do "Gazety" na czat internetowy i porozmawiamy o tej sprawie z kibicami.

Modernizacja Oporowskiej jest przesądzona, a co stanie się ze Stadionem Olimpijskim?

- Prowadzimy rozmowy dotyczące współpracy z AWF, który jest właścicielem tego obiektu. Nie wykluczamy drobnych prac modernizacyjnych w najbliższym czasie. Ewentualny całkowity remont Stadionu Olimpijskiego to jednak kwestia dalszej przyszłości, gdyż koszty takiej inwestycji wyniosłyby od 100 do 150 milionów złotych. W przyszłości mogą pojawić się nowe źródła finansowania modernizacji Olimpijskiego, na przykład środki z Unii Europejskiej czy konserwatora zabytków. Ale w pierwszej kolejności remontowany będzie stadion przy Oporowskiej, a Olimpijskim zajmiemy się po zakończeniu tej pierwszej inwestycji.