Hutnik Warszawa - Polonia Warszawa 0:3

Polonia znalazła już bramkarza. Słowak Peter Holec zadebiutował wczoraj - udanie - w drużynie ?Czarnych Koszul? w rozegranym na Bielanach sparingu z Hutnikiem Warszawa. Jest jednak wiele przeszkód, aby 32-letni zawodnik zagrał na Konwiktorskiej.

Pierwsza, wcale nie najtrudniejsza, to przepisy transferowe PZPN, a w nich punkt mówiący o tym, że w trakcie sezonu klub nie może zatrudnić nowego zawodnika. Są jednak pewne wyjątki.

Jeśli piłkarz jest bezrobotny albo posiada status amatora, można podpisać z nim umowę w czasie rozgrywek. Istnieje też w regulaminie PZPN i innych europejskich federacji zapis dotyczący potwierdzania do gry bramkarzy. Jeśli klub ma w kadrze dwóch kontuzjowanych piłkarzy na tej pozycji - uraz musi być co najmniej czterotygodniowy - może zgłosić do rozgrywek nowego gracza.

Na ten punkt regulaminu Polonia chce się powołać przy ewentualnym zatrudnieniu Holeca. Przewlekłe kontuzje mają obecnie Robert Sarniak i Mindaugas Maksvitys, od kilku dni na uraz pachwiny narzeka Robert Gubiec. W klubie pozostał właściwie tylko junior Paweł Kieszek, bo Gubiec poza tym, że ma kontuzję, wstąpił na ścieżkę wojenną z klubem. Zamierza wkrótce złożyć pismo do PZPN z prośbą o rozwiązanie kontraktu z winy Polonii z powodu zaległości finansowych. Przed kilkoma dniami klub nałożył z kolei na tego piłkarza karę 10 tysięcy złotych w zawieszeniu za błąd popełniony w meczu z Górnikiem Łęczna, co stanowiło casus belli dla Gubca.

Oczywiście najtrudniejszą przeszkodą do ominięcia przy zatrudnieniu Słowaka są kwestie finansowe. Do piątku menedżer Holeca ma rozmawiać z władzami Polonii. Pytanie tylko którymi? Czy starymi KP Polonia SA, czy nowymi KSP Polonia SSA? Ta ostatnia jest coraz bliżej przejęcia klubu i raczej tylko ona może zapewnić gwarancje wypełnienia kontraktu.

Holec jest bramkarzem, który mógłby stanąć między słupkami "Czarnych Koszul" w meczu ligowym od zaraz, czyli już w meczu z Lechem Poznań. Ma spore doświadczenie. Rozegrał 206 spotkań w meczach I ligi słowackiej i czeskiej, m.in. w Petrzalce i Bohemiansie Praga. Wczoraj, choć napastnicy czwartoligowego Hutnika nie byli dla Słowaka surowymi egzaminatorami - w drugiej połowie Holec musiał założyć kurtkę z podpinką na dres, aby nie zmarznąć - zwrócił uwagę pewnością swoich interwencji i świetnym kontaktem z nowym przecież zespołem. - Jest dobry technicznie, ma pewny chwyt. Czuje grę. Nadałby się do Polonii - stwierdził trener bramkarzy Zbigniew Pocialik.

Oprócz Słowaka Polonia testowała wczoraj trzech Białorusinów, ale raczej pod kątem rundy wiosennej. Jeden z nich Kawalowuk strzelił gola, choć niczym innym się nie wyróżniał. Dwie bramki zdobył również Bartosz Tarachulski. Jego występ byłby bardziej udany, gdyby strzelił co najmniej jeszcze dwie, bo okazji miał bez liku.

Następny mecz sparingowy "Czarne Koszule" zagrają na Konwiktorskiej we wtorek o godz. 17.30.

HUTNIK WARSZAWA - POLONIA WARSZAWA 0:3 (0:2). Bramki: Tarachulski (3., 43.), Kawalowuk (66.). Skład Polonii: Holec - Bąk, Szwed (65. Smolarow), Łukasiewicz (46. Taraczik), Michniewicz - Głowacki (46. Musuła), Nowakowski (46. Mamida), Stokowiec, Plewnia (71. Kakietek) - Tarachulski (60. Aleksandrowicz), Nuckowski (46. Kawalowuk).