Katarzyna Skowrońska robi furorę

Szał opanował ostatnio Polskę na punkcie wielkopolskiej siatkarki.

Rok temu, ba, jeszcze miesiąc temu niewielu słyszało o Katarzynie Skowrońskiej. Młoda, 20-letnia siatkarka dopiero stawiała pierwsze kroki w lidze w barwach Dantera Poznań. Szybko okazała się dobra, trafiła do kadry narodowej, pojechała do Turcji. Teraz jest sławna. Mistrzyni Europy, która podpisała właśnie kontrakt z Naftą Piła (choć AZS AWF Poznań nie chce jej puścić), gościła wczoraj na czacie w redakcji "Gazety Wyborczej". Zapis jej rozmowy z internautami zamieszczamy w portalu gazeta.pl.

Podczas czatu, a także przed i po nim było wyraźnie widać, jak ogromną popularnością cieszy się w Polsce ta zawodniczka. Wraz z Małgorzatą Glinką stały się postaciami medialnymi. Niemal cała Polska kojarzy teraz nazwisko Kasi Skowrońskiej. W kraju powstało wiele jej fanklubów, a nawet poświęcone jej strony internetowe.

Siatkarka ma teraz kilka dni wolnych i może do woli udzielać wywiadów - jest zatem rozchwytywana. Jej nowy klub Nafta Piła gra - co prawda - kilka sparingów, ale mistrzyni Europy została z nich zwolniona.

Skowrońska jest skuteczną siatkarką, ale jest też piękną kobietą i bardzo podoba się kibicom. Ci internetowi wybrali ją miss polskiej drużyny. Szaleństwo na punkcie Kasi Skowrońskiej ogarnęło jej wielbicieli, gdy ogłosiła, że rozstała się ze swoim dotychczasowym chłopakiem. - Moim marzeniem jest dobry mąż i gromadka dzieci - powiedziała. Teraz mnóstwo osób wręcz wyznaje jej miłość. Chyba wszystkich przebił jeden z uczestników forum, który już po czacie, poza protokołem, wpisał wierszyk:

"Kasiu moja, Kasiu miła,

gdybyś Ty mnie polubiła,

gdybyś raz się uśmiechnęła,

gdybyś okiem raz mrugnęła,

skoczyłbym w piekielny ogień.

Ja dla Ciebie wszystko zrobię.

Rzucę się z urwiska w dół,

opuszczę ten ziemski padół".

Tego typu przykłady można by mnożyć. Kasia Skowrońska podchodzi do tego uwielbienia ze zdziwieniem i zadowoleniem. - Jestem zaskoczona, ale to miłe - mówi i cierpliwie znosi adoratorów. Co stanowi o jej powodzeniu? Poza urodą na pewno także sposób, w jaki zachowuje się podczas spotkań i jak przeżywa emocje. - Jestem bardzo spontaniczna, niezły ze mnie nerwus - mówi Skowrońska, która po każdej udanej akcji popisuje się jednym z najbardziej charakterystycznych gestów w żeńskiej siatkówce. Zaciska pięści, tupie jak dziecko i krzyczy z radości. Żadna inna polska siatkarka, ba, żadna inna zawodniczka świata nie okazuje zadowolenia w taki sposób. - Taka już jestem - mówi Kasia. Ponadto Skowrońska jest niezwykle sympatyczną osobą. Nigdy nie odmawia wywiadu, a gdy się do niej dzwoni, można liczyć na bardzo ciepłe i życzliwe powitanie. Potrafi się jednak złościć, a nawet kląć - za taki napad złości dostała na Mistrzostwach Europy jedyną żółtą kartkę tej imprezy.

Wygląda na to, że od czasów Adama Małysza nie było w Polsce sportowych postaci, które zrobiłyby tyle medialnego szumu, co nasze siatkarki, a wśród nich dwie władczynie serc polskich kibiców - Małgorzata Glinka i Katarzyna Skowrońska.