Ewelina Kobryn chce odejść z Wisły

Beata Predehl, Elina Stefanowska, Patrycja Czepiec, Paulina Dąbkowska i Magda Rzeźnik to koszykarki, które w najbliższym sezonie wzmocnią ekstraklasową drużynę Wisły. Na prezentacji zabrakło Eweliny Kobryn, która chce grać w AZS-ie Poznań.

Kobryn już wcześniej mówiła, że chce odejść z krakowskiego klubu. Powodem były zaległości płatnicze klubu wobec koszykarki (9800 zł) i żal zawodniczki, która więcej czasu spędzała na ławce rezerwowych niż na parkiecie. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że trenerem AZS-u jest Tomasz Herkt, będący jednocześnie trenerem kadry Polski, i to on właśnie namawiał zawodniczkę do zmiany barw klubowych.

- Trener Herkt pełni w tej sprawie niegodziwą rolę - krótko ocenia prezes Wisły Ludwik Miętta-Mikołajewicz.

Przed wyjazdem na mistrzostwa Europy Kobryn zapowiedziała, że do Wisły już nie wróci. - Ponoć nie spełniałam oczekiwań. Słyszałam: "Musieliśmy sprowadzić Bowman [czarnoskóra koszykarka z USA - przyp. red.], bo słabo grałaś". Teraz mam szansę grać w Poznaniu. Dlaczego chcą mi utrudniać życie? - zastanawia się Kobryn.

Zawodniczka zapowiada, że pojawi się w wiślackim klubie, ale tylko pro forma, bo 2 października rozpoczyna w Wałczy obóz z poznaniankami.

Prezes Miętta-Mikołajewicz nie owija w bawełnę. - Jeśli Kobryn nie podejmie treningów, zostanie zdyskwalifikowana.

Młoda koszykarka przyznaje, że dostała do domu pismo z klubu w podobnym tonie dwa dni po wyjeździe do Grecji. - Złożyłam pismo do PZKosz o wpisanie mnie na listę transferową - dodaje.

Tym faktem zdziwiony jest Alojzy Chmiel, przewodniczący Wydziału Gier i Dyscypliny w PZKosz. - Kobryn ma ważny kontrakt z Wisłą i tylko klub może wpisać ją na listę transferową.

Jeżeli Kobryn zostanie zawieszona przez Wisłę, klub będzie szukał środkowej na jej miejsce.

Wczoraj koszykarkom Wisły nowe koszulki wręczała "Samanta", znakomita przed laty Halina Iwaniec. "15", z którą sama niegdyś grała, dała Dorocie Gburczyk. Nowe przepisy PZKosz zezwalają na numerację zawodniczek od 4 do 20. Wisła, by nie komplikować sobie sytuacji (wiślackie tablice świetlne przystosowane są tylko do numeru 15) niektórym koszykarkom przyznała te same numery. A co będzie z numerami zawodniczek przyjezdnych? One na pewno nie będą się przejmować wiślackimi zegarami świetlnymi.

Kadra Wisły: Patrycja Czepiec (nr 4), Magda Rzeźnik (4), Agata Kasprzak (5), Elina Stefanowska (6), Jolanta Janiszewska (6), Monika Sibora (7), Aleksandra Ratomska (8), Magda Radwan (8), Agnieszka Zalewska (9), Monika Krawiec (10), Jolanta Czarnecka (11), Paulina Dąbkowska (12), Beata Predehl (14), Dorota Gburczyk (15).

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.