TKH Toruń - Orlik Opole 5:0

Nie udała się opolskim hokeistom wyprawa do odległego Torunia. Przegrali, choć w pierwszej tercji byli zespołem groźniejszym

To było jednak wszystko, na co było stać przyjezdnych w tym meczu. W ciągu pierwszych 20 minut Orlik stworzył kilka sytuacji do strzelenia bramki, ale marnowali je Robert Sobała, Marcin Cieślak i Adam Goliński, a krążek po strzale Tomasza Połącarza z niebieskiej linii wylądował na słupku bramki torunian. Również gospodarze mieli okazje do zdobycia bramki, a najlepszą zmarnował w 11. minucie Jarosław Dołęga, który nie wykorzystał rzutu karnego.

W drugiej tercji już zdecydowanie lepsi byli gospodarze. To właśnie ta część gry zadecydowała w głównej mierze o końcowym wyniku.

TKH Toruń - Orlik Opole 5:0

Tercje (0:0, 3:0, 2:0)

Bramki: 1:0 Piekarski (22.), 2:0 Proszkiewicz (29.), 3:0 Bomastek (37.), 4:0 Dołęga (49.), Kompiś (58.)

TKH: Ł. Kiedewicz - Szachniewicz, Korczak, Nikiel, Morawiecki, Orzeł - Piotrowski, Piekarski, Proszkiewicz, Suchomski, Dołęga - Csorich, Marcińczak, Wojtarowicz, Kompiś, S. Kiedewicz - Chrząstek, Janczarek, Ożóg, Chrzanowski, Bomastek.

Orlik: Jakubowski - Ławniczak, Mintel, Wieloch, Ryczko, Bernacki - Lipiński, Drzimal, Sobała, Cieślak, Kozłowski - Połącarz, Kowalówka, Goliński, Bibrzycki, Olejnik - Panek, Zdunek, Grochowicz.