Polar wygrał z Tłokami

II LIGA PIŁKI NOŻNEJ. Polar Wrocław - Tłoki Gorzyce 4:2 (0:0). Tadeusz Pawłowski mógł po meczu z Tłokami odetchnąć. Dla byłej gwiazdy Śląska to był pierwszy oficjalny mecz na ławce trenerskiej Polaru. Debiut się udał. Zespół z Zakrzowa wygrał pierwszy mecz w lidze w tym sezonie

Kiedy w 52. min po dośrodkowaniu Tadeusza Krawca Anatolij Ławryszyn z pięciu metrów mocnym uderzeniem z powietrza zdobył gola dla Tłoków, wydawało się, że to prawdziwy koniec Polaru w tym spotkaniu. Bowiem w pierwszej połowie wrocławianie ani razu nie zagrozili bramce Krzysztofa Pyskatego. Więcej. Nie oddali ani jednego strzału na bramkę rywali. W takim wypadku ciężko było liczyć, że zdołają odrobić straty. A jednak. Minęło zaledwie kilkadziesiąt sekund, a było już 1:1. Marek Grabowski zagrał długą piłkę do Adriana Budki, ten przedarł się w pole karne Tłoków i mocno uderzył z ostrego kąta. Piłka po rękach Pyskatego wyszłaby na róg, ale skuteczną dobitką popisał się Tomasz Pawlak.

- Szybko stracona bramka po zdobyciu przez nas gola ustawiła mecz - komentował po spotkaniu trener gości Marek Motyka. - Moi zawodnicy tak się zachłysnęli golem i tak się cieszyli, że zapomnieli o grze.

Bramki Ławryszyna i Pawlaka stały się początkiem kanonady. Po pierwszej słabej połowie kibice w drugiej części spotkania nie mogli się nudzić. Goście ruszyli zdecydowanie do przodu. Dzięki temu grający z kontry gospodarze mieli więcej miejsca na własne szybkie ataki.

Po jednej z takich akcji padła druga bramka dla Polaru. Po zagraniu Grabowskiego Jacek Sorbian znalazł się sam na lewym skrzydle. Dobiegł do narożnika pola karnego i mocno uderzył. Piłka odbiła się jeszcze od bliższego słupka i wpadła do siatki. Kilka chwil później mogło być jednak 2:2. A nawet powinno. Ze skrzydła ponownie podawał Krawiec i Ławryszyn ponownie znalazł się sam przed bramką. Tym razem pomocnik gości jednak przyjmował piłkę. Zdołał uderzyć, ale jego strzał w ostatniej chwili na róg sparował Piotr Stawowy.

Tłoki, zamiast strzelić gola, straciły go. W 75. min Polar wyprowadził kolejną kontrę i po podaniu Sorbiana do bramki z bliska trafił Budka. Dwie minuty później było już tylko 3:2. Po dośrodkowaniu Krystiana Lebiody błąd popełnił Marcin Foltyn i Marek Kusiak strzałem głową zmniejszył straty gości.

W ostatnich dziesięciu minutach goście zaatakowali zdecydowanie. Polar natomiast cofnął się na własne pole karne. Pod bramką Foltyna co chwila było groźnie, ale kolejnego gola zdobyli gospodarze. I ponownie po kontrataku. Tym razem podawał Budka, a obrońców gości uprzedził Radosław Jasiński i z bliska wepchnął piłkę do siatki.

Goście mogli jeszcze zmniejszyć straty, ale Foltyn nie popełnił już żadnego błędu i pewnie łapał piłki po strzałach rywali. - Cieszę się, że potrafiliśmy szybko odrobić straty. Zmiana systemu na kilka dni przed spotkaniem było samobójstwem, ale się udało. Teraz spokojnie możemy się przygotowywać do spotkania ze Szczakowianką - komentował zadowolony Tadeusz Pawłowski, dla którego spotkanie z Tłokami było debiutem na ławce trenerskiej Polaru.

POLAR - TŁOKI 4:2 (0:0)

Bramki: 0:1 - Ławryszyn (52), 1:1 - Pawlak (53), 2:1 - Sorbian (65), 3:1 - Budka (75), 3:2 - Kusiak (77), 4:2 - Jasiński (83).

Polar: Foltyn - Stawowy, Hirsz, Chrzanowski Ż, Ozimina - Budka, Juraszek Ż, Grabowski, Sorbian Ż (86. Kruszelnicki) - Pawlak (89. Piątkowski), Augustyniak Ż (80. Jasiński).

Tłoki: Pyskaty - Lebioda Ż, Złotek, Syguła (85. Jakóbiak) - Krawiec, Wtorek, Kusiak, Szafran, Ławryszyn (81. Pacanowski) - Józefowicz (64. Fabianowski), Dziewulski Ż.

Widzów: 200. Sędzia: Mariusz Rogalski (Katowice).

DLA GAZETY

Marek Grabowski

pomocnik Polaru

Nareszcie się udało. Wiadomo było, że kiedyś się musiało udać, ale dobrze, że teraz, a nie za dwa czy trzy tygodnie. Zagraliśmy bardzo uważnie w obronie i próbowaliśmy kontratakować. W pierwszej połowie jednak szybkie ataki nam nie wychodziły. Czegoś zawsze brakowało. Nie potrafiliśmy dokładnie i szybko wyprowadzić piłki. Po przerwie to się zmieniło. Graliśmy długimi piłkami za plecy rywali i to wystarczyło. Tłoki się odsłoniły i mieliśmy więcej miejsca.

Po zmianie systemu jeszcze to wszystko nie funkcjonuje tak, jak powinno. Zwłaszcza w środku pola zabrakło przechwytów, odbioru piłki. Ale w obronie zagraliśmy bardzo dobrze. Chociaż musimy coś zrobić, aby nie tracić bramek ze stałych fragmentów gry.

INNE WYNIKI

Zagłębie Lubin - Szczakowianka Jaworzno 0:0

RKS FAMEG Radomsko - MKS Pogoń Szczecin 1:0 (0:0). Bramka:

Jóźwiak (90).

Stasiak Opoczno - ŁKS Łódź 1:0 (0:0). Bramka: Bała (65).

Jagiellonia Białystok - Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:1 (0:0). Bramki: Danielewicz (53), Reginis (73), Tyczkowski (90) - dla Jagiellonii; Zdolski - dla Podbeskidzia.

Piast Gliwice - Cracovia Kraków 0:2 (0:0). Bramki: Szeja (56 - samobójcza), Bania (65).

Ruch Chorzów - Aluminium Konin 2:2 (2:1). Bramki: Bajera (20), Śrutwa (78 - karny) - dla Ruchu; Solnica (16), Wysocki (85) - dla Aluminium.

Błękitni Stargard Szczeciński - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:0.

Arka Gdynia - GKS Bełchatów 0:0.