Awans reprezentantek Podlasia do finału Pucharu Polski w piłce ręcznej

Reprezentacja Podlasia kadetek w piłce ręcznej prowadzona przez Stanisława Niedbałę awansowała do ośmiodrużynowego finału Pucharu Polski

Do zmagań pucharowych, które rozgrywano w Warszawie, stawiły się reprezentacje województw podzielone na cztery grupy. Na tym etapie rozgrywek drużyny walczyły o dwa czołowe miejsca, które dawały awans do finału A, z kolei pozostałym została rywalizacja w finale B o miejsca 8.-16.

Reprezentacja naszego regionu, oparta na zawodniczkach Dwójki Łomża (notabene trenerem tej drużyny jest trener Niedbała), pierwszy mecz rozegrała z drużyną regionu warmińsko-mazurskiego.

- Kontrolowaliśmy przebieg pojedynku, o czym świadczy wynik 9:3 po pierwszej połowie - opowiada trener Niedbała. - Potem dekoncentracja spowodowała, że rywalki zbliżyły się na trzy bramki, ale i tak nie daliśmy wyrwać sobie zwycięstwa i wygraliśmy 16:11.

Kolejne spotkanie podlaskich szczypiornistek z reprezentacją Pomorza zakończyło się porażką 13:17. Jednak rywalki naszych piłkarek broniły Pucharu Polski i były zdecydowanymi faworytkami meczu. Jeszcze do 26. minuty Podlasianki przegrywały tylko 10:11, ale kilka prostych błędów w obronie kosztowało je utratę następnych bramek.

Decydujące okazało się ostatnie spotkanie z gospodyniami imprezy. Okazało się wyrównane, a do połowy utrzymywał się remis 5:5. Podlasianki ruszyły do ataku i odniosły kolejne zwycięstwo 14:9.

Nasza drużyna, zajmując drugie miejsce w grupie, powtórzyła sukces sprzed dwóch lat, kiedy to także pod wodzą trenera Niedbały awansowała do finału A, w którym zajęła siódme miejsce.

- Teraz mamy szansę na jeszcze większy sukces - mówi szkoleniowiec naszej drużyny. - Realnie oceniając możemy znaleźć się nawet w czołowej czwórce. Finał zostanie rozegrany na początku listopada, ale nieznana jest jeszcze lokalizacja.

Niestety nie zobaczymy łomżyńskiej Dwójki we wznawianych w tym miesiącu rozgrywkach drugiej ligi. Łomżynianki w poprzednim sezonie uplasowały się na czwartej pozycji.

- Było kilka powodów wycofania drużyny z ligi - wyjaśnia trener łomżanek. - Po pierwsze nie znaleźliśmy sponsorów. Nie pomogły nam też władze miasta. Poza tym dwie czołowe piłkarki zespołu: Marta Oleksy i Urszula Bukłaho, borykają się z poważnymi kontuzjami. Nie będzie nas w lidze, ale skupimy się na młodzieżowych rozgrywkach mistrzostw Polski.