Michał Goliński i Mariusz Mowlik będą w czwartek trenować z Widzewem

Obaj piłkarze ?Kolejorza? zostaną wypożyczeni do łódzkiego klubu na rok.

Goliński i Mowlik grają w młodzieżowej reprezentacji Polski. Obaj zdają sobie sprawę z tego, że tylko regularne występy w lidze pozwolą im na wywalczenie miejsca w podstawowej jedenastce kadry Edwarda Klejndinsta, walczącej o awans do igrzysk olimpijskich w Atenach. Tej regularności trener "Kolejorza" Libor Pala nie mógł w tej chwili tym piłkarzom zagwarantować. Piłkarze zasiadający na ławce rezerwowych coraz częściej chodzili do działaczy, prosząc o załatwienie wypożyczenia do zespołu, w którym mogliby pograć więcej niż w "Kolejorzu".

Goliński i Mowlik jeszcze wczoraj wieczorem trenowali z Lechem. Dzisiaj rano pojadą natomiast do Łodzi. Mają nawet wziąć już udział w zajęciach łódzkiego zespołu. Po południu ma wrócić do Polski menedżer Widzewa Jakub Andrzej Grajewski. Wówczas powinna zostać podpisana umowa o wypożyczeniu obu zawodników. - Kontaktowałem się z Grajewskim telefonicznie. Osiągnęliśmy wstępne porozumienie. Gdy dojdzie do spotkania, powinniśmy dopiąć szczegóły i sfinalizować umowę - przewiduje Kiłdanowicz.

- Może być jednak problem, ponieważ obaj zawodnicy mają w Lechu wysokie kontrakty. Wyższe niż jesteśmy w stanie zaproponować. Mam jednak nadzieję, że dogadamy się - mówił jeszcze we wtorek Andrzej Grajewski. Okazuje się, że finanse nie powinny być przeszkodą. - Nie będę oczywiście mówił o konkretnych kwotach, ale porozumieliśmy się. Michał będzie teraz zarabiał mniej niż w Lechu - zdradza jego pełnomocnik. Właściwie jedynym problemem jest termin długość trwania wypożyczenia. Są dwie opcje: do grudnia lub do czerwca.

Dzisiaj także wyjaśni się, czy Norbert Tyrajski zostanie sprzedany do 2. Bundesligi do Energie Cottbus.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.