Ależ to była seria. CSKA Moskwa po ciężkiej walce w półfinale ligi VTB

Koszykarze CSKA Moskwa, mimo że przegrali u siebie dwa pierwsze mecze z Lokomotiwem Kubań, awansowali do półfinału ligi VTB.

Kiedy Lokomotiw wygrał dwa pierwsze mecze w Moskwie - 87:83 i 81:66, wydawało się, że nic nie będzie mu w stanie wydrzeć z rąk sensacyjnego wyeliminowania drużyny CSKA. Potem rywalizacja przenosiła się bowiem do hali Lokomotiwu, ale drużyna CSKA nie dała się złamać. Po dramatycznych bojach wygrała oba mecze na wyjeździe - 76:73 i 79:78. O tym, kto zagra w półfinale, decydowało zatem piąte spotkanie, na które drużyny ponownie przeniosły się do Moskwy. Ale tym razem CSKA wykorzystało atut swojego parkietu i wygrało pewnie 84:65.

Kluczem do wygranej CSKA było zatrzymanie superduetu rywala, czyli Marcusa Williamsa i Derricka Browna. W pierwszym meczu obaj rzucili w sumie 42 pkt, w drugim - 32, a w trzecim - 35. Dopiero w meczach nr 4 i 5 koszykarze CSKA nie dali pograć gwiazdom Lokomotiwu. Williams rzucił w tych spotkaniach 6 i 1 pkt, a Brown - 10 i 10.

W CSKA świetną serię rozegrał Nenad Krstić, który w porównaniu ze swoimi kolegami nie zawodził od początku tej rywalizacji, a w pięciu meczach zdobył w sumie 87 pkt. Krsticia wspierali dzielnie Sonny Weems (57 pkt w pięciu meczach) i Andriej Woroncewicz (56).