Jak będzie wyglądała liga żużlowa?

Jedna wspólna stawka za punkt dla wszystkich klubów ekstraligi - to pomysł prezesa Unii Leszno Rufina Sokołowskiego. Czy zgodzą się na taki zapis w nowym regulaminie ligi żużlowej szefowie pozostałych klubów?

Kilka tygodni temu na spotkaniu w siedzibie Polskiego Związku Motorowego wyłoniono komisję, która ma zająć się opracowaniem nowego systemu rozgrywek żużlowych. W jej skład weszli prezesi klubów z Torunia, Leszna i Częstochowy: Marek Karwan, Rufin Sokołowski i Marian Maślanka. Właśnie na jutro (działacze spotkają się w Lesznie przed finałem MPPK) wyznaczono wówczas termin przedstawienia pierwszych efektów pracy tego grona.

Na razie najbardziej prawdopodobna jest likwidacja podziału na trzy klasy rozgrywkowe. - Obecna druga liga to w praktyce śmierć dla klubów - przyznaje Sokołowski. Otwarta pozostaje natomiast kwestia czy ekstraliga ma liczyć 10 czy 12 zespołów. Większe szanse będzie miał ten drugi wariant. Regulamin muszą przegłosować wszystkie kluby, a działacze będą zapewne zainteresowani jak największą liczbą miejsc w najwyższej klasie rozgrywek.

Wiadomo także, że na pewno od przyszłego roku będą obowiązywać licencje na starty w ekstralidze. Nieodwołalną decyzję w tej sprawie podjęło już prezydium PZMot. - W przyszłym roku będziemy wymagać od klubów tych dokumentów na zasadzie przygotowania. Jeżeli jednak po kolejnym roku nie będzie poprawy udostępnimy wszystkie dokumenty opinii publicznej - przyznaje prezes PZMot Andrzej Witkowski.

Żeby przystąpić do walki o mistrzostwo kluby będą musiały przedstawić odpowiednie zaświadczenia z Urzędów Skarbowyc, ZUS oraz informację o zobowiązaniach klubu wobec zawodników krajowych i zagranicznych. Jeżeli klub nie będzie w stanie zrealizować kontraktu z żużlowcem PZMot będzie władny anulować umowę.

Po roku przerwy powraca znowu temat Kalkulowanej Średniej Meczowej. Część działaczy, zwłaszcza z mniej zamożnych klubów, chętnie przywróciłoby ten rodzaj ograniczenia możliwości bogatszych ośrodków. Być może wspólnym wyjściem będzie opracowany przez Sokołowskiego odpowiedni system finansowy, który w krótkiej perspektywie mógłby wyrównać siły wszystkich zespołów.

jp

Liga według Sokołowskiego

Chcę regulować siłę drużyn nie dzięki KSM, ale dzięki regulaminowi finansowemu. Wszystkie kluby będą płacić zawodnikom jednakową stawkę. Np. przy kwocie 700 zł za punkt koszt całych rozgrywek wyniesie 800 tys zł (przy 12 zespołach - dop. red.). Dodatkowo po każdym meczu klub wpłaca 30 tys. zł na tzw. fundusz nagród. W sumie uzbiera się po sezonie 3 mln zł, które dzielone będą na 20 najlepszych żużlowców ligi. Ale nagrodzonych może być maksymalnie dwóch zawodników z jednego klubu. To oznacza, że trzeci czy czwarty zawodnik w Apatorze czy Włókniarzu zarobiłby więcej jako lider słabszej drużyny.

Liga według Maślanki

Na pewno będę przeciwny powrotowi KSM. W ubiegłych latach już to testowaliśmy i dochodziło do wielu chorych sytuacji. O liczbie lig trudno w tej chwili coś powiedzieć. Moim zdaniem powinniśmy poczekać do końca sezonu, bo wiele ośrodków żużlowych ma problemy i może dokonać się naturalna selekcja. Mam wątpliwości czy likwidacja drugiej ligi będzie korzystna. Moim zdaniem znacznie obniży poziom pierwszej. Ale to nie jest moje definitywne stanowisko.