Uwaga, tchórze

Komentarz Jarosława Bińczyka

Kto jest prawdziwym kibicem? Na pewno nie osobnik, który przychodzi na mecz, żeby wywoływać bójki, demolować stadion, rzucać kamieniami itp. Tak zachowuje się zwykły chuligan. Za kibiców na pewno nie mogą uważać się ci, którzy rozlepiają klepsydry obrażające działaczy. Gdyby jeszcze mieli odwagę podpisać się pod tymi nekrologami imieniem i nazwiskiem. Łatwo nazwać kogoś grabarzem Widzewa, a innego złodziejem, gdy pozostaje się anonimowym. Podobnie proste jest obrażanie ludzi na forum internetowym. Ciekawe tylko, który z tych "widzewiaków", czy innych "iksińskich" pomógł klubowi kupując bilety na mecze.

Można mieć wiele zastrzeżeń do działaczy Widzewa. Ale na jakiej podstawie ci "prawdziwi kibice" obrażają Witolda Skrzydlewskiego? Za to, że w ostatnich dniach robił wszystko, żeby uratować dla Łodzi ekstraklasę. Za to, że zamiast kupić sobie lepszego mercedesa, czy garnitur od Armaniego płacił długi w ZUS czy Urzędzie Skarbowym. Widocznie jednak ci obrażający go prawdziwi kibice wolą oglądać w II lidze drużynę pod nazwą Stasiak Ceramika Widzew. Być może rację mają ludzie mówiący, że Łódź nie zasługuje na pierwszoligową piłkę. Bo wywieszając klepsydry i wypisując wyzwiska w internecie można zniechęcić wszystkich, którzy chcą, a przede wszystkim mogą pomóc.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.