PGE Turów lepszy niż przed rokiem, ale znów bez awansu w lidze VTB

Koszykarze PGE Turów Zgorzelec w obecnym sezonie ligi VTB wygrali dwa mecze więcej niż przed rokiem, zajęli w tabeli jedno miejsce wyżej, ale do awansu to i tak nie wystarczyło.

Dla PGE Turów to był drugi z rzędu sezon w lidze VTB, który znów skończył się niepowodzeniem. Co prawda zespół ze Zgorzelca wygrał o dwa mecze więcej (bilans spotkań 6-12, przed rokiem 4-14), zajął w tabeli grupy A o jedno miejsce wyżej (w tym sezonie ukończył rywalizację na 7. pozycji), ale do awansu do najlepszej szóstki i pozostania w grze o mistrzostwo znów zabrakło. Konkretnie dwóch zwycięstw, bo szósty w grupie Spartak Sankt Petersburg miał bilans 7-11, ale Rosjanie byli lepsi w bezpośrednich meczach z Turowem (65:77 na wyjeździe i 76:51 u siebie).

W tym sezonie Turów miał dobry okres zwłaszcza na przełomie stycznia i lutego, kiedy pokonał kolejno Nymburk, BC Donieck i Kalev Tallinn. Zatrzymał się dopiero na wyjazdowej porażce z Jenisejem Kransojarsk, zresztą minimalnej, bo 86:88. Zgorzelczanie zawalili też końcówkę rundy zasadniczej, bo w marcu przegrali trzy ostatnie mecze, choć z drugiej strony mieli w tych spotkaniach silnych rywali, a o niespodzianki w tym sezonie Turów raczej się nie postarał. Z ośmiu meczów z czterema najlepszymi drużynami w grupie A - Uniks Kazań, Lietuvos Rytas Wilno, Lokomotiw Kubań Krasnodar i Niżny Nowogród - polski zespół nie wygrał żadnego.

Najlepszym strzelcem Turowa w tym sezonie ligi VTB okazał się Damian Kulig, ze średnią 14,4 pkt. Najlepszy zbierający to Filip Dylewicz - 5,9 zbiórki, a podający - Łukasz Wiśniewski (4,3 asysty). Kulig ze swoją średnią punktów zajął 15. miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi VTB. Dylewicz był 16. wśród zbierających, a Wiśniewski 15. w klasyfikacji asyst.