Problemy Polaru

PIŁKA NOŻNA. Działacze Polaru zamierzają powołać sportową spółkę akcyjną, ale nie wiadomo, czy w nowym sezonie drużyna wystartuje w II lidze

Nadal nie wiadomo, jaka będzie przyszłość drużyny piłkarskiej Polaru Wrocław. Firma Polar od 1 czerwca ma nowego dyrektora, którym został Niemiec Uwe Horlaser. Czy nowe władze Polaru zdecydują się na dalsze utrzymywanie zespołu?

- Nowy dyrektor firmy jest fanem piłki nożnej, ale to wcale nie oznacza, że w przyszłości Polar będzie sponsorem piłkarzy - zaznacza prezes klubu Jan Perucki. - Tak naprawdę to czekamy na poważnego akcjonariusza, inwestora, który przejmie ciężar utrzymywania zespołu piłkarskiego. Firma Polar może zostać co najwyżej mniejszym sponsorem. Uważam, że do ratowania futbolu we Wrocławiu potrzebni są ludzie z kapitałem, którzy już wcześniej chcieli zainwestować pieniądze w piłkę nożną. Myślę tu przede wszystkim o panach Schetynie i Rusce.

Przedstawiciele Polaru chcą powołać sportową spółkę akcyjną, gdyż taką uchwałę podjęło walne zgromadzenie klubu. Jednak problemem jest brak pieniędzy. Oprócz tego przedstawiciele klubu z Zakrzowa nie są pewni, czy na nowy sezon PZPN przyzna im licencję, uprawniającą klub do występów w II lidze.

- Sportowa spółka akcyjna ma powstać, ale na razie nie możemy jej zarejestrować - tłumaczy prezes Percuki. - Kapitał założycielski przy powoływaniu spółki wynosi 500 tysięcy złotych. Aby spółka mogła być zarejestrowana, wystarczy wpłacić pierwszą ratę w wysokości 125 tys. złotych. Problem w tym, że tych pieniędzy na razie też nie mamy. Pewne kłopoty możemy mieć również z uzyskaniem licencji z PZPN. Nie wykluczam, że z tego względu w nowym sezonie zdecydujemy się rozgrywać mecze na stadionie przy Oporowskiej, który teraz jest obiektem miejskim - przyznaje Jan Percuki.

Czy Polar w nowych rozgrywkach wystartuje w II lidze?

- Bardzo byśmy chcieli i robimy wszystko, aby tak się stało, ale na dziś w stu procentach nie mogę zagwarantować, że w nowym sezonie zagramy w II lidze - kończy prezes Polaru.