Przed weekendem w ligach piłkarskich

- Walka o utrzymanie w III lidze jeszcze się nie skończyła - mówią działacze MKS przed meczem z Włókniarzem Kietrz. Spotkanie na stadionie w Myszkowie w sobotę o godz. 17

Sobotnie spotkanie z silną ekipą z Kietrza będzie kolejnym meczem z kategorii "być albo nie być" dla myszkowskich piłkarzy. Będzie im jednak trudno powtórzyć wynik sprzed tygodnia, kiedy MKS 3:0 pokonał na wyjeździe MK Katowice.

- Tydzień temu Kietrz przegrał u siebie z Polonią Bytom, dlaczego my nie mielibyśmy pokusić się o wywalczenie w tej konfrontacji kompletu punktów? - mówi kierownik drużyny MKS Hubert Urbański. - Nasi zawodnicy są niezwykle zmobilizowani, w dobrej formie, a stawka spotkania zapewne sprawi, że dadzą z siebie wszystko.

W sobotę MKS będzie miał problemy z ustawieniem linii defensywnej. Grający trener myszkowian Krzysztof Kołaczyk nadal nie jest w pełni sił i jest mała szansa na to, aby wybiegł na boisko. Kontuzjowany jest także Marcin Maternik. Oprócz tego kłopoty ze zdrowiem ma Andrzej Sazanowicz.

- Na szczęście nikt nie pauzuje za kartki i jest prawdopodobne, że Sazanowicz do soboty dojdzie do siebie i wspomoże kolegów z drużyny - dodaje Hubert Maternik.

Czy awansują w tabeli?

W sobotę w IV lidze piłkarze Victorii Częstochowa zmierzą się z przedostatnią w tabeli Olimpią Piekary Śląskie. Jeśli zwyciężą, wyprzedzą swoich rywali.

Po raz pierwszy w rundzie rewanżowej można śmiało napisać, że podopieczni trenera Rafała Kuczery będą faworytem meczu. Zagrają bowiem ze zdegradowaną już - tak jak Victoria - Olimpią, która dotychczas zgromadziła w rozgrywkach tylko jeden punkt więcej od częstochowian. Mecz zaplanowano na godz. 17.

Pozostali nasi IV-ligowcy tym razem walczyć będą na wyjazdach. Lotnik Goliard Kościelec udaje się do Knurowa na mecz z Concordią, a KS Włodar Częstochowa zagra w Strzemieszycach z Unią.

KS Raków sprawdzi natomiast w Sławkowie umiejętności piłkarzy MKS. - Czeka nas ciężka przeprawa, gdyż zespół gospodarzy walczy o utrzymanie - mówi trener KS Raków Andrzej Samodurow.

Drużyna Rakowa - tak jak w poprzednich spotkaniach - wystąpi bez swojego najlepszego strzelca Tomasza Czoka. Dowiedzieliśmy się, że jest to spowodowane zawieszeniem zawodnika przez zarząd. - Absencja Tomka jest uzależniona od jego osobistych spraw, ale także od egzaminów na uczelni - ucina jednak spekulacje trener Samodurow.