Ekstraklasa piłkarek ręcznych

PIŁKA RĘCZNA. Emocje w ekstraklasie kobiet już się skończyły. Pozostaje tylko jedna niewiadoma - kto obok Pogoni Żory spadnie z ligi

Łącznościowiec musiał wygrać, aby marzyć o pozostaniu w ekstraklasie. - Już słyszę złośliwości, że dogadaliśmy się z Zagłębiem. To nie prawda, mecz był czysty. I daję wszystkie swoje włosy, że mówię prawdę. A włosów mam mało, więc muszę je szanować - stwierdził po meczu trener Grzegorz Gościński. Łącznościowiec zwycięstwo zawdzięcza Sołomii Szywierskiej i Olenie Naumienko. Pierwsza kapitalnie broniła, druga zdobyła najwięcej bramek. W Zagłębiu najlepsza była Marzena Kot, która z powodu kontuzji miała nie grać, ale ostatecznie wybiegła na boisko. - Śmieją się ze mnie, że jestem koniem, bo omijają mnie kontuzje i gram cały czas - śmiała się Kot. - Dla nas końcówka sezonu to koszmar, nie potrafimy się zmobilizować, tylko chcemy dograć do końca.

Mecz w Jeleniej Górze miał swoje dwa oblicza. Najpierw wyraźnie na boisku dominowała Piotrcovia, a po przerwie Vitaral. Jelfa przy odrobinie szczęścia mogła to spotkanie wygrać. Przy stanie 25:25 w ostatnich sekundach po ładnej akcji całego zespołu w idealnej sytuacji rzutowej znalazła się Inna Silantiewa, ale zamiast do siatki trafiła prosto w bramkarkę rywalek.

Vitaral-Jelfa Jelenia Góra - Piotrcovia Piotrków Tryb. 25:25 (11:15)

Vitaral-Jelfa: Sadura, Alberciak - Silantiewa 6, Oreszczuk 4, Młot 7, Pociecha 3, Wypych 2, Jędrzejczak 2, Saczuk 1, Dyba 0.

Łącznościowiec Szczecin - Dominet Zagłębie Lubin 24:22 (10:9).

Zagłębie: Pabich, Gała - Kot 7, Błaszkowska 5, Ciepłowska 4, Duchnowa 2, Stańczak 2, Ciereszko 2, Daszewska 0, Romańczukiewicz 0.

W pozostałych meczach: Nata Gdańsk - Pol-Skone Lublin 35:25 (16:11), Kolporter Kielce - Sośnica Gliwice 24:30 (11:18) - o miejsca 1.-6.; TPR Chorzów - Start Elbląg 20:21 (12:12). Pogoń Żory - Zgoda Ruda Śl. przełożony na 30 kwietnia.

---------------------------------------------------------------